\"Rozbark\": Centrum tańca w zamkniętej kopalni
fot: Mikołaj Suchan - Dziennik Zachodni
W zabytkowej cechowni dawnej kopalni Rozbark tańczy Sylwia Hefczyńska-Lewandowska ze Śląskiego Teatru Tańca
fot: Mikołaj Suchan - Dziennik Zachodni
- W Centrum Tańca swoją siedzibę miałyby: Śląski Teatr Tańca, Wydział Teatru Tańca Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i szkoła baletowa. Wszystkie instytucje, które w mieście są związane z tańcem - mówi Piotr Koj, prezydent Bytomia.
- Rozbark jest miejscem atrakcyjnym, a Centrum może znacznie przyczynić się do ożywienia dzielnicy i miasta. Centrum to pomysł dojrzewający do realizacji od 16 lat. To właśnie w nim tworzyć będą młodzi artyści tańca współczesnego i teatru tańca. Będzie to swoistego rodzaju kuźnia talentów i form artystycznych. Młodym ludziom wracającym do kraju po studiach zagranicznych i tym, którzy będą kończyli Wydział Teatru Tańca w Bytomiu, Centrum będzie zapewniało możliwość realizacji pomysłów twórczych. Kopalnia \"Rozbark\" mieści się w dość eksponowanym miejscu. Przy wjeździe do Bytomia. Trudno o lepszą lokalizację - mówił wtedy Jacek Łumiński, dyrektor Śląskiego Teatru Tańca.
Żeby Centrum Tańca na Rozbarku uruchomić, potrzeba pieniędzy. - To projekt na lata. Na setki milionów złotych - mówi prezydent Koj. Miasto takich pieniędzy nie ma, ale będzie walczyło o środki zewnętrzne, w Ministerstwie Kultury, któremu pomysł się podobał, jak też starało się o środki unijne.
Jeszcze w tym roku ma powstać koncepcja zagospodarowania terenów po Rozbarku. Miasto Bytom zleci jej przygotowanie pracowni architektonicznej albo ogłosi na nią konkurs.
Terenami po Rozbarku jest zainteresowana brytyjska spółka Mayfield. Gmina półtora roku temu, podpisała z nią porozumienie. - Nadal jesteśmy zainteresowani inwestowaniem w mieście. Wiąże nas list intencyjny - mówi Jerzy Hańczewski, prezes polskiego oddziału spółki. Plany są ambitne. Firma chce w Rozbarku wybudować mieszkania, obiekty handlowe, rozrywkowe i kulturalne, biura i restauracje. Być może będą również szkoły. Inwestycja ma pochłonąć setki milionów euro. Potrwa nawet kilkanaście lat.
Czytaj też:
Samorząd Bytomia przejął teren i zabudowania b. kopalni \"Rozbark\"