,,Restrukturyzacyjne\" zobowiązania nie wygasną po 2010 roku

Kres obowiązywania z końcem tego roku unijnego rozporządzenia Rady 1407/2002, dopuszczającego udzielanie górnictwu pomocy publicznej na tzw. inwestycje początkowe, nie znosi wcześniejszych zobowiązań państwa wobec tego sektora.

Polska, także po roku 2010, będzie wspierała górnictwo węgla kamiennego środkami budżetowymi w ramach realizacji zobowiązań, wynikających z decyzji, podjętych w latach wcześniejszych. Zobowiązania te mieszczą się w obszarach działań polikwidacyjnych oraz wypłacania świadczeń dla górników, którzy stracili pracę w następstwie restrukturyzacji sektora.

Reforma górnictwa węgla kamiennego prowadzona była w ramach programów rządowych. Działania w tym zakresie wspierane były środkami budżetowymi. Skoro zatem realizacja programów restrukturyzacyjnych wynikała z decyzji rządowych, wziął on na siebie odpowiedzialność za finansowe skutki tych decyzji. Mimo więc wygaśnięcia rozporządzenia 1407, nadal będzie możliwe finansowanie przez państwo tzw. kosztów nadzwyczajnych, czyli związanych z następstwami likwidacji kopalń w poprzednich latach - dowiedział się portal nettg. pl w Departamencie Górnictwa Ministerstwa Gospodarki. Szczerpanie złoża powoduje, że kopalnia musi zostać zamknięta.

W tym kontekście nieuniknione jest więc przeprowadzenie odpowiednich działań zabezpieczających i rekultywacyjnych. Spoglądając z tego punktu widzenia, możliwość udzielania pomocy publicznej na zamykanie kopalń jest uzasadniona - dowiedzieliśmy się dalej w Departamencie Górnictwa MG.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.