\"Puls Biznesu\": Branża chemiczna szuka własnego żródła importu gazu

Dość narzekań na drogi gaz i oczekiwanie na liberalizację rynku. Chemia sama poszuka tańszego gazu - ujawnia "Puls Biznesu".

Polska Izba Przemysłu Chemicznego, skupiająca największe firmy w tej branży, chce się uniezależnić od dostaw z PGNiG. Ma temu posłużyć gazociąg łączący Polskę z Niemcami.

To krok w kierunku rozwoju wolnego rynku gazu w Polsce. Branża chemiczna, zyskując dostęp do zagranicznych dostaw, będzie miała możliwość kupowania tego surowca po niższej cenie, a tym samym zwiększenia swojej konkurencyjności.

Na realizację projektu mają być wykorzystane środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Gaz jest głównym surowcem dla chemików, którzy skarżyli się dotąd na jego bardzo wysoką cenę, jaką narzucało im PGNiG. Dlatego branża chemiczna nalega na szybką realizację projektu.

PGNiG, dla którego firmy chemiczne są jednym z największych odbiorców, zapowiada, że w razie realizacji projektu budowy nowego gazociągu, będzie aktywnie reagowało na sytuację na rynku gazu ziemnego - czytamy w "Pulsie Biznesu".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.