„Pudzian” pobił Japończyka

Mariusz Pudzianowski po ciężkim boju pokonał na punkty Japończyka Yusuke Kawaguchi w walce MMA, która odbyła się w ramach 13. Gali „KSW” w katowickim Spodku. Po zwycięskim pojedynku „Pudzian” przyznał się kibicom, że nadal jest żółtodziobem w tzw. mieszanych sportach walki.

Puchar za zwycięstwo wręczył mu prezydent Katowic Piotr Uszok, który zaangażował się w organizację imprezy. – Spodziewałem się, że ta walka potrwa dwie, trzy minuty. Gdy rozpoczynała się druga runda, to aż oczy postawiłem! – nie mógł się „Pudzian” nadziwić odporności na ciosy Japończyka.

- Nadal jestem żółtodziobem, wiele muszę się jeszcze nauczyć. Ale obiecuję, że zrobię wszystko, by zostać mistrzem świata – zadeklarował Pudzianowski, który mógł liczyć na gorący doping śląskiej publiczności.

- Podczas tej walki były chwile zwątpienia, ale w trudnych momentach pomagała mi publiczność. Słyszałem wasze „Pudzian, dawaj". Dzięki! – tymi słowami odwdzięczył się swoim kibicom.

To była jego druga walka w MMA. W pierwszej, w grudniu zeszłego roku, pokonał Marcina Najmana, który poddał się po 44 sekundach. Tym razem walka nie zakończyła się przed czasem.

Na początku Pudzianowski ostro zaatakował rywala, podobnie jak w walce z Najmanem. Japończyk jednak przetrwał ten atak, mimo iż leżał na deskach i przyjął wiele ciosów od Polaka. Potem walka wyrównała się, a w drugiej rundzie Pudzianowski dwukrotnie przewrócił przeciwnika. Kawaguchi jednak nie poddał się, zaś po walce sędziowie wskazali jako zwycięzcę Polaka. Kolejną walkę Pudzianowski stoczy już niebawem, bo 21 maja, w Bostonie z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej federacji UFC, Timem Sylvią.

W ostatniej walce 13. Gali „KSW” Mamed Khalidov stanął w szranki z Japończykiem, Ryutą Sakurai. Walka została zakontraktowana na trzy rundy, jednak po odbyciu regulaminowego czasu, zarządzono jeszcze dogrywkę, która miała wyłonić Mistrza Federacji KSW. Sędziowie jednak nie byli pewni, który z wojowników był tego wieczora lepszy, dlatego ogłosili remis. Tym samym Czeczeniec z rosyjskim paszportem, czyli Khalidov nadal jest posiadaczem mistrzowskiego pasa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Koniec produkcji, początek nowego życia. Huta Królewska przekazuje muzeum 130 ton historii

Muzeum Hutnictwa w Chorzowie wzbogaci się o maszyny, urządzenia i wyposażenie dawnej Huty Królewskiej o łącznej masie ponad 130 ton. Umowę darowizny z ArcelorMittal Poland podpisano 5 listopada 2026 roku, a przekazanie eksponatów zaplanowano jeszcze przed końcem roku.

Górniczy gigant zaprasza na Barbórkę 2026

Uroczyste wręczenie odznaczeń i honorowych szpad górniczych, pochód Lisa Majora oraz tradycyjny skok przez skórę – to najważniejsze wydarzenia tegorocznych obchodów Barbórki w KGHM Polska Miedź S.A. Główne uroczystości odbędą się 27 listopada w Głogowie. Z kolei 4 grudnia, w dniu świętej Barbary, górnicza społeczność spotka się w Lubinie.