„Ptaki Polskie” w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

W piątek, 3 września br., w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu o godzinie 17.00 odbędzie się wernisaż wystawy „Ptaki Polskie” - dowiedział się portal nettg.pl od Magdaleny Michulec z działu promocji bytomskiej placówki. To kolejny przystanek na trasie tej ekspozycji, która gościła już w wielu polskich miastach, a także za granicą – w duńskim Centrum Edukacji Przyrodniczej NaturBornholm.

 

Wystawa organizowana jest przez Polskie Stowarzyszenie Fotograficzne „Nikona” oraz Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Będzie można ja obejrzeć w dniach 3 - 20 września 2010 roku. Autorzy prezentowanych fotografii to jedenastu członków stowarzyszenia. Są oni także czołowymi fotografikami i pasjonatami przyrody, co będzie można zobaczyć na prezentowanych fotografiach.

 

Znakomite ujęcia ukazują wiele gatunków ptaków. Warto zauważyć, że wiele z prezentowanych zdjęć jest wyjątkowych i jedynych w swoim rodzaju, wymagających od fotografa długotrwałych przygotowań w oczekiwaniu na ten właściwy moment. Końcowym efektem tych perfekcyjnych przygotowań i zaangażowania autorów jest właśnie wystawa. W gronie autorów znaleźli się: Piotr Chara, Tomasz Grześkowiak, Henryk Janowski, Michał Jastrzębski, Andrzej Jeziorowski, Jacek Kardasiewicz, Sławomir Krajniewski, Tomasz Krupienko, Tomasz Olechno, Paweł Pawlak, Waldemar Woźniak.

 

Wystawa jest częścią Zlotu PSF Nikona „Pod ziemią” organizowanego w dniach 3-5 września br. w Bytomiu. Można ją zwiedzać w godzinach pracy Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu: wtorki, czwartki i piątki od 9:00 do 15:00, środy od 10:00 do 17:00, soboty od 11:00 do 16:00 oraz w niedziele i święta od 11:00 do 15:00.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.