\"Przeróbka\" apeluje o umożliwienie społecznym inspektorom wglądu w badania

W poniedziałkowym piśmie do prezesa Kompani Węglowej przewodniczący zarządu Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej Związku Zawodowego ,,Przeróbka", Sławomir Łukasiewicz zaprotestował przeciwko uniemożliwianiu społecznym inspektorom pracy wglądu w pomiary wydatku energetycznego pracowników.

Chodzi o bieżące spisywanie wyświetlanych wyników dokonywanych pomiarów wydatku energetycznego metodą minutowej wentylacji płuc bezpośrednio z miernika na stanowiskach pracy w warunkach rzeczywistych.

- Uniemożliwienie spisywania wyników przedstawicielom pracowników, uczestniczących w tych badaniach w charakterze obserwatorów, a także zakładowym społecznym inspektorom pracy, niepotrzebnie potęguje nieufność załóg zakładów przeróbki mechanicznej węgla co do ich rzetelności i wiarygodności. Uniemożliwia bowiem nawet stwierdzenie, czy stosowane mierniki są w ogóle sprawne pod względem technicznym w warunkach rzeczywistych zakładów przeróbki, w których panuje nadmierne zapylenie - argumentuje Łukasiewicz.

Lider "Przeróbki" apeluje więc do przedsiębiorcy, by ten polecił przeprowadzającym badania firmom umożliwienie, przynajmniej społecznym inspektorom pracy, rejestrowania wskazywanych przez mierniki wyników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.