\"Przeróbka\" apeluje o umożliwienie społecznym inspektorom wglądu w badania

W poniedziałkowym piśmie do prezesa Kompani Węglowej przewodniczący zarządu Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej Związku Zawodowego ,,Przeróbka", Sławomir Łukasiewicz zaprotestował przeciwko uniemożliwianiu społecznym inspektorom pracy wglądu w pomiary wydatku energetycznego pracowników.

Chodzi o bieżące spisywanie wyświetlanych wyników dokonywanych pomiarów wydatku energetycznego metodą minutowej wentylacji płuc bezpośrednio z miernika na stanowiskach pracy w warunkach rzeczywistych.

- Uniemożliwienie spisywania wyników przedstawicielom pracowników, uczestniczących w tych badaniach w charakterze obserwatorów, a także zakładowym społecznym inspektorom pracy, niepotrzebnie potęguje nieufność załóg zakładów przeróbki mechanicznej węgla co do ich rzetelności i wiarygodności. Uniemożliwia bowiem nawet stwierdzenie, czy stosowane mierniki są w ogóle sprawne pod względem technicznym w warunkach rzeczywistych zakładów przeróbki, w których panuje nadmierne zapylenie - argumentuje Łukasiewicz.

Lider "Przeróbki" apeluje więc do przedsiębiorcy, by ten polecił przeprowadzającym badania firmom umożliwienie, przynajmniej społecznym inspektorom pracy, rejestrowania wskazywanych przez mierniki wyników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.