\"Polkowice-Sieroszowice\": Ratownicy uwolnili zasypanego górnika
Od przedpołudnia ekipy złożone z 20 ratowników górniczych usiłowały jak najszybciej dotrzeć do mężczyzny zasypanego po silnym wstrząsie, do którego doszło około godz. 11.10 w należącej do KGHM kopalni miedzi \"Polkowice-Sieroszowice\" na Dolnym Śląsku. Na poziomie 1000 metrów pod ziemią doszło do zawału skał.
Jeden z górników w strefie zagrożenia został lekko ranny, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Natomiast drugiego - operatora podziemnej ładowarki - wstrząs zaskoczył w kabinie maszyny, która znalazła się pod zawałem.
Przez prawie pięć godzin trwała akcja ratunkowa. Ratownicy od początku mieli z zasypanym kontakt głosowy i pewność że żyje, choć nie znali dokładnych obrażeń. Podawali mu tlen.
Jak poinformowała nettg.pl Edyta Tomaszewska, zależnie od aktywności górotworu najwcześniej we wtorek rano możliwa będzie wizja lokalna tysiąc metrów pod ziemią. Inspekcji dokonają specjaliści Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu współnie z przedstawicielami WUG.