\"Pniówek\" rozbudował stację klimatyzacji wyrobisk

Pniowek jac K2

fot: Jacek Srokowski

Z powodu niebezpiecznych stężeń metanu wstrzymano ścianę w „Pniówku” a przez usterki obudowy - w „Zofiówce”

fot: Jacek Srokowski

Należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) kopalnia "Pniówek" kosztem ok. 11 mln zł rozbudowała stację służącą do klimatyzacji wyrobisk. Wzmożone ochładzanie powietrza pod ziemią wynika m.in. z prowadzonej coraz głębiej eksploatacji węgla.



Inwestycję, oficjalnie oddaną do użytku w ostatnich dniach, przeprowadziła należąca do grupy JSW Spółka Energetyczna Jastrzębie, odpowiedzialna m.in. za energetykę i klimatyzację w kopalniach spółki.



Zagrożenie dla pracowników, związane z wysoką temperaturą, w JSW należy do najbardziej dotkliwych w górnictwie. Zgodnie z prawem, jeżeli temperatura w wyrobisku przekracza 28 stopni Celsjusza, czas pracy jest skrócony o dwie godziny. Gdy jest powyżej 33 stopni, nie można w ogóle prowadzić robót.



W kopalni "Pniówek" tzw. temperatura pierwotna skał tysiąc metrów pod ziemią wynosi średnio 45,8 stopnia Celsjusza, a na najintensywniej eksploatowanym obecnie poziomie 800 m - 39 stopni. Gdyby nie było klimatyzacji, w większości miejsc czas pracy musiałby być skrócony, a w części praca nie byłaby możliwa.



10 lat temu w  "Pniówku" oddano do użytku centralną klimatyzację, łączącą instalacje chłodniczą i energetyczną. Była to pierwsza taka kompleksowa instalacja w polskich kopalniach, wykorzystująca do produkcji energii chłodniczej metan. Teraz rozbudowano układ energetyczno-chłodniczy. Zbudowano stację chłodniczą, opartą na chłodziarkach sprężarkowych-amoniakalnych, wraz z nową pompownią wody chłodniczej.



Kopalnia "Pniówek" systematycznie zwiększa zapotrzebowanie na energię chłodniczą do ochładzania powietrza w miejscach pracy górników. Obecnie potrzebuje do tego celu 7,5 megawata, ale w przyszłości zapotrzebowanie wzrośnie o jedną trzecią.



Dzięki inwestycji zainstalowana moc chłodnicza zwiększyła się o ponad 3 megawaty. Nowa pompownia wody chłodniczej (jej temperatura to ok. 1,5 stopnia Celsjusza) ma poprawić niezawodność jej dostarczania do coraz odleglejszych rejonów kopalni, gdzie ochładzane jest powietrze. Chłód wytwarzany jest w stacji na powierzchni, skąd trafia do stacji dolnej, a dalej do wyrobisk. W sumie w kopalni jest ok. 32 km rurociągów do tego celu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.