\"Parkiet\": Ubezpieczenia przeszkodą w omijaniu tzw. kominówki

Mimo coraz częstszych przypadków udzielania zezwoleń zarządom spółek Skarbu Państwa na omijanie tzw. ustawy kominowej (ogranicza zarobki menedżerów do ok. 20 tys. zł), zabiegi te mogą się nie udać z racji braku odpowiedniego ubezpieczenia OC - informuje "Parkiet".

Chcąc zgodnie z prawem ominąć przepisy tej ustawy, menedżer musi m.in. zarejestrować własną działalność gospodarczą i kupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu zarządzania spółką. I tu zaczyna się problem.

Chodzi o to, że dostępne w Polsce polisy D&O (directors and officers), chroniące kierownictwo firmy przed skutkami błędów w zarządzaniu, standardowo są bezimienne, przypisane do całego zarządu i opłacane przez spółkę. Natomiast jeżeli chodzi o polisy wystawiane indywidualnie, towarzystwa obawiają się chaosu prawnego w przypadku spowodowania przez menedżera dużej szkody.

Jak nieoficjalnie dowiedział się "Parkiet" jest jednak możliwość ominięcia tej przeszkody. Byłoby to stworzenie polisy D&O dla zarządu z umieszczonymi na niej z nazwiskami menedżerów, a koszty ubezpieczenia byłyby podzielone między nich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.