\"Pakiet atomowy\" przyjęty przez Komitet Stały RM

Komitet Stały Rady Ministrów przyjął założenia projektu nowelizacji Prawa atomowego oraz informację o stanie prac nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej, wchodzące w skład tzw. pakietu atomowego - poinformowało w czwartek biuro prasowe resortu gospodarki.

"Pakiet atomowy" zostanie teraz skierowany pod obrady rządu.
 

"Ponadto Rada Ministrów ma rozstrzygnąć kwestię dotyczącą powołania Agencji Energetyki Jądrowej (AEJ)" - poinformowało biuro prasowe resortu gospodarki. Jak tłumaczy resort, AEJ będzie zapleczem eksperckim dla ministra gospodarki i "pomoże w budowie stosownych kompetencji administracji rządowej". Argumentuje, że powołanie AEJ rekomenduje także Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.

W grudniu rzeczniczka Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos powiedziała PAP, że resort Jacka Rostowskiego wątpi w zasadność tworzenia Agencji Energetyki Jądrowej, pełniącej funkcję usługodawczą wobec ministra gospodarki. Inną kwestią dyskusyjną, zdaniem MF, są koszty przygotowania Państwowej Agencji Atomistyki do pełnienia roli dozoru jądrowego i radiologicznego dla energetyki jądrowej.

W przyjętym w czwartek przez Komitet RM tzw. pakiecie atomowym znalazł się również projekt założeń do projektu ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących. W listopadzie ub.r. przygotowanie go przejął od MG resort skarbu. Miało to przyspieszyć prace, ponieważ MSP przygotowywał już specustawę inwestycyjną dla terminalu LNG w Świnoujściu.

Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik ocenił w czwartek, że jest szansa, by projekt tzw. ustawy inwestycyjnej trafił w najbliższy wtorek pod obrady rządu lub na kolejne posiedzenie Rady Ministrów.

- Intencją nowej ustawy inwestycyjnej ma być wprowadzenie narzędzi, które w sposób przewidywalny i bezpieczny umożliwią realizację inwestycji w zakresie energetyki jądrowej. Projektowany akt prawny ma zapewnić stabilność procesu inwestycyjnego - podkreślił wiceminister skarbu.

- Inwestor, który podejmie trud realizacji przedsięwzięcia w zakresie energetyki jądrowej będzie wiedział, jakie musi spełnić wymagania, jakie pozyskać zgody organów administracji oraz innych podmiotów - dodał.

Gawlik zaznaczył, że celem nowej specustawy ma być usunięcie barier formalnych w procesie inwestycyjnym.

Ostatnia opublikowana wersja projektu PPEJ zakłada, że zostanie on przyjęty przez rząd do końca czerwca (wcześniej MG planowało, że do końca 2010 r.). Pozostałe terminy, w tym uruchomienie pierwszego bloku elektrowni w 2020 roku, pozostają niezmienione.

Pierwszą w Polsce elektrownię jądrową - wraz z partnerami - ma wybudować Polska Grupa Energetyczna. Spółka deklaruje, że wbrew przesunięciu terminu przyjęcia przez rząd PPEJ, obecnie nie widzi powodów do zmiany harmonogramu budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Zastrzega jednak, że warunkiem uruchomienia przetargu na wybór technologii w połowie roku jest przyjęcie przez rząd programu oraz zakończenie prac parlamentarnych nad pakietem kluczowych regulacji prawnych. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.