\"Olkusz -Pomorzany\": Akcja ratownicza trwa
fot: moozg666
W wchodzącej w skład Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław kopalni Olkusz-Pomorzany prowadzony jest akcja ratownicza. Trwa otwieranie tam wodnych i odwadnianie zalanych pokładów
fot: moozg666
W tej chwili trudno przewidzieć kiedy wznowione zostanie wydobycie, które zostało wstrzymane dzisiaj o godz. 8.15 z powodu awarii ostatniej linii zasilania.
Problem energetyczne narastały od wczoraj, gdy o godz. 17 uszkodzona została jedna z trzech linii zasilający kopalnię \"Olkusz-Pomorzany\". Na skutek pogody wystąpiły bardzo poważne awarie sieci energetycznej w rejonie Olkusza.
Dzisiaj o godz. 3 w nocy z trzech linii zasilających kopalnię sprawna była tylko jedna. Rano i ta ostatnia przestała funkcjonować. Wtedy ewakuowano 500 górników. O godz. 10.15 przywrócono zasilanie na jednej linii, ale wznowienie wydobycia i normalnego funkcjonowania zakładu górniczego na razie nie jest możliwe.
- Na szczęście nasza kopalnia jest płytka. Ponad 400 górników ewakuowaliśmy samochodami, które wyjechały po upadowej. 40 osób wyszło szybem. Gdy przerwane zostało zasilanie na ostatniej linii energetycznej obsługującej naszą kopalnie pod ziemią pozostawiliśmy 80 pracowników, którzy zabezpieczali wyrobiska i urządzenia przed zalaniem. Zajmowali się między innymi obsługą rozdzielni i zamykaniem tam wodnych. Teraz ratownicy prowadzą odwrotny proces, czyli otwierają tamy i odwadniają zalane pokłady. Jakie są szkody w tej chwili trudno powiedzieć. Tamy mają określoną wytrzymałość. Gdyby przerwa w zasilaniu była długa to doszłoby do zalania głównego pokładu. co oznaczałoby katastrofalne zniszczenia. Prowadzenie odwadniania kopalni z powierzchni pociągałoby kosmiczne koszty. Straty byłyby niewyobrażalne - powiedział nam Janusz Jasiński, naczelny inżynier kopalni \"Olkusz-Pomorzany\".
Pracownicy Zakładów Górniczo-Hutniczych pomagają energetykom w usuwaniu szkód spowodowanych wichurą i śnieżycą. Połamane drzewa i spadające gałęzie pozrywały trakcje. Cały region Olkusza jest bez prądu. Niestety, polska energetyka nie jest przygotowana na anomalie pogodowe.
Klimatolodzy już od kilku lat ostrzegają, że ekstremalne zdarzenia meteorologiczne będą narastały. Trzeba to uwzględniać przy budowie domów, zabezpieczaniu osiedli i przedsiębiorstw, prowadzeniu linii energetycznych i przeszkoleniu obywateli jak się zachować w sytuacjach katastrofalnych.