„Najstarsza Ślązaczka” może być patronką emigrantów

Kopia średniowiecznej Madonny zostanie uroczyście wprowadzona do Knurowa. 10 tysięcy złotych uzyskano ze sprzedaży unikatowych „cegiełek” z monetami przedstawiającymi gotycką figurę Matki Bożej podczas spotkania (25 marca) poświęconego historii knurowskiego kościoła pw. św. Wawrzyńca. Kiedyś jedną z najcenniejszych jego ozdób była rzeźba Madonny z ok. 1420 r., która od kilkudziesięciu już lat znajduje się w zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach.

Bezcenne dzieło sztuki do swojej dawnej parafii wrócić nie może. Dlatego gotycką rzeźbę zastąpi jej wierna kopia. Na jej wykonanie przeznaczone zostaną środki ze sprzedaży limitowanej serii monet wybitych dla upamiętnienia „Najstarszej Ślązaczki”, jak nazywa się średniowieczną figurkę Madonny z Knurowa.

– Rzeźba została znaleziona w izbicy knurowskiego kościółka tuż przed jego przeniesieniem do Chorzowa w 1935 roku, przez profesora Tadeusza Dobrowolskiego, wybitnego znawcę sztuki oraz twórcę i dyrektora przedwojennego Muzeum Śląskiego. Chcemy, by jej wierna kopia została wprowadzona do knurowskiego kościoła w czerwcu, podczas odpustu. Zbieramy na to pieniądze, sporo już mamy, ale liczymy jeszcze na pomoc Polonii w Niemczech i USA. „Najstarsza Ślązaczka” może być patronką emigrantów, którzy wyjechali za granicę z naszego regionu – powiedział „TG” Bogusław Szyguła, kustosz Izby Tradycji KWK „Knurów”, pomysłodawca wykonania kopii gotyckiej rzeźby.

Madonnę z Knurowa historycy sztuki zaliczają do najpiękniejszych rzeźb pochodzących z gotyckich warsztatów śląskich. Zrobiono ją z drewna. Ma 113 cm wysokość, stoi na księżycu, symbolizującym piekielne moce. Depcze szatana. Dzieciątko trzyma owoc granatu, który jest symbolem błogosławieństwa, łaski i darów Boga. Wykonania kopii tej rzeźby podjął się Bartłomiej Biżek z krakowskiej Pracowni Konserwatorskiej. Ks. dr Henryk Pyka, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego, który widział dzieło krakowskiego konserwatora, zapewnia, że jest łudząco podobne do oryginalnej rzeźby. Wierne odwzorowanie postaci, ten sam rodzaj drewna, a także farb roślinnych, charakterystycznych dla gotyku.

Pomysł o wprowadzeniu kopii średniowiecznej Madonny do knurowskiego kościoła zgłoszono oficjalnie w ramach obchodów 700-lecia Knurowa. Z inicjatywą taką wstąpiło Towarzystwo Miłośników Knurowa. W dniu Zwiastowania Pańskiego (25 marca), podczas konferencji w knurowskim kinie „Cassino” sprzedawano „cegiełki” ze złotymi i srebrnymi monetami, przedstawiającymi „Najstarszą Ślązaczkę”. Unikatowe monety z piękną Madonną z Knurowa można kupić jeszcze na Allegro. Dochód zostanie przeznaczony na sfinansowanie symbolicznego powrotu bezcennej figury, będącej przedmiotem kultu wielu pokoleń, do Knurowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.