\"Mysłowice-Wesoła\" Rekompensata 99 tys. złotych atrakcyjna dla urzędniczek i magazynierek

Do dziś 29 pracowników powierzchni kopalni ,,Mysłowice-Wesoła" zdeklarowało gotowość dobrowolnej rezygnacji z pracy za rekompensatą. Kompletne wnioski 27 z nich z konieczną dokumentacją czekają już tylko na zatwierdzenie przez zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego.

Wcześniejszym odejściem z pracy są zainteresowane głównie pracownice księgowości i magazynierki ze stanowisk robotniczych. Na najwyższe rekompensaty w wysokości 99 tys. złotych może liczyć 26 spośród 29 wnioskodawców.

Adresowany do pracowników powierzchni program dobrowolnych odejść został wprowadzony w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego 11 maja br. Mogą z
niego skorzystać ci spośród nich, którzy posiadają uprawnienia do świadczenia przedemerytalnego.

Zachętą do takich decyzji są jednorazowe rekompensaty finansowe w wysokości nie mniejszej, niż 50 tys. złotych i nie większej, niż 99 tys. złotych.

W kopalni "Mysłowice-Wesoła" pracuje 97 potencjalnych beneficjentów programu. W rozpisanej anonimowo ankiecie - po jego ogłoszeniu - zainteresowanie wcześniejszym odejściem z pracy zgłosiło 49 spośród nich.

Natomiast jednoznaczną gotowość dobrowolnej rezygnacji z pracy za jednorazową rekompensatą finansową zdeklarowało do dziś 29 osób. Wszystkie nabędą uprawnienia do emerytury do końca 2015 roku. W odniesieniu aż do 26 pracowników w tej 29-osobowej grupie wyliczona odprawa ma być maksymalna, czyli ma wynieść 99 tys. złotych.

- Największy oddźwięk Program dobrowolnych odejść znalazł wśród pracownic działów księgowości i magazynowego. Mówię ,,pracownic", ponieważ w tej 29-osobowej grupie gotowych do rezygnacji z pracy jest tylko 3 mężczyzn. Głównie wynika to wprawdzie z faktu, że oba te działy są bardzo mocno sfeminizowane, niemniej prawdą jest i to, że mężczyźni bardziej kurczowo trzymają się pracy - powiedział nettg.pl Zdzisław Aksamit, zastępca dyrektora kopalni "Mysłowice-Wesoła" ds. administracyjno-pracowniczych.

Dyrektor Aksamit dodał, że niebywale ważną dla zainteresowanych wcześniejszym odejściem z pracy okolicznością, było potwierdzenie, że wraz z przejściem na właściwą emeryturę będą otrzymywali - przysługujący emerytom - deputat węglowy.

- Program jest dobrowolny, toteż na nikogo nie naciskamy. Mówimy tylko: masz możliwość, skorzystaj - zapewnia Zdzisław Aksamit.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.