\"Kommiersant\": Gazprom szantażuje Polskę?
RosUkrEnergo (RUE) pomoże Gazpromowi wymusić na Polsce ustępstwa w sprawie opłat za tranzyt rosyjskiego gazu przez polskie terytorium – napisał moskiewski dziennik \"Kommiersant\" w środowym wydaniu. \"Polska, której prezydent Lech Kaczyński w czasie konfliktu stanął po stronie Ukrainy, nie otrzymuje jednej czwartej gazu\" – podkreśla dziennik.
\"Gazprom utrzymuje, że nie ma mowy o zemście – po prostu do Warszawy nie dochodzi gaz zamrożony w ukraińskich magazynach RUE. Jednak Węgry i Rumunia, które również mają kontrakty z tym byłym pośrednikiem w dostawach gazu na Ukrainę, otrzymują paliwo w pełnych ilościach\" – wskazuje \"Kommiersant\".
Według dziennika, warunkiem wznowienia dostaw dla Polski są ustępstwa wobec Gazpromu w opłatach za tranzyt gazu. Powołując się na źródło w koncernie, gazeta podaje, że rosyjski koncern wywiązuje się ze wszystkich swoich zobowiązań wobec Polski.
\"Do tego, abyśmy zaczęli wykonywać kontrakt RUE, niezbędny jest wniosek od strony polskiej. Jak dotąd wniosku takiego nie było\" – cytuje \"Kommiersant\" swojego rozmówcę. \"Źródło w grupie Gazpromu wyjaśniło, że od Polski, która w gazowym konflikcie poparła Ukrainę, Rosja oczekuje dodatkowych ustępstw, na przykład w opłatach za tranzyt\" – poinformował dziennik.
Rzeczniczka PGNiG Joanna Zakrzewska poinformowała w środę, że RUE przestało dostarczać gaz do Polski i jak dotąd nie odpowiedziało na wezwanie PGNiG, by te dostawy wznowić. Pierwsze informacje o braku tych dostaw pojawiły się już w poniedziałek.
RUE dostarczało nam ok. 2,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. PGNiG chce z jednej strony wyegzekwować realizację kontraktu przez RUE, z drugiej poszukuje alternatywnego dostawcy.
- Podjęliśmy działania, które zapewnią alternatywną drogę pozyskiwania brakującego surowca, w ramach kontraktu z RosUkrEnergo – powiedziała Zakrzewska. - Rozmowy prowadzimy z wieloma stronami - dodała pytana, czy PGNiG rozmawia z Gazpromem w sprawie uzupełnienia brakujących dostaw.
PGNiG i Gaz-System zapewniają, że poziom dostaw w ramach kontraktu jamalskiego jest pełny, a ponadto, m.in. dzięki magazynom, zapotrzebowanie na gaz ziemny w Polsce jest obecnie w pełni pokrywane.