„Kawa czy herbata?” w podziemiach „Wieliczki”

W środę, 16 czerwca, komora Kazimierza Wielkiego w Kopalni Soli „Wieliczka” zamieni się w studio programu TVP 1 „Kawa czy herbata?” Jak dowiedział się portal nettg.pl w biurze prasowym kopalni, na głębokości 64 m pojawią się m.in. Czesław Lang, Rafał Sonik, Tomasz Schimscheiner, Marek Jackowski.

 

Goście programu „Kawa czy herbata?” opowiedzą w niezwykłej scenerii o swoich wcześniejszych wizytach w zabytkowej kopalni, podzielą się wrażeniami, wspomnieniami, inspiracjami, zdradzą również nad czym obecnie pracują, jakie szykują przedsięwzięcia.
 

Telewizja śniadaniowa tradycyjnie podpowie ciekawe przepisy - swój kunszt przed kamerami zaprezentuje Dariusz Wójcicki, szef kuchni wielickiego hotelu „Grand Sal”. Naszemu mistrzowi smaków będzie asystował aktor Dariusz Gnatowski, czyli popularny „Boczek” z serialu „Kiepscy”.
 

O kopalni opowiedzą górnicy, którzy przybliżą telewidzom, jak dawniej wydobywano sól i czym kopalnia zajmuje się obecnie. Będzie również o historii podziemi i o kopalni surowej, poza szlakiem turystycznym. Sól to zdrowie, o czym zaświadczą pracownicy Podziemnego Ośrodka Rehabilitacyjno-Leczniczego. W programie wiele ciekawostek, anegdot, felietonów.
 

Relacja w telewizyjnej „Jedynce” w środę 16 czerwca w godz. od 6. do 8. rano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.