„Jessica” pomoże oszczędzać energię śląskim gminom

Debata miasta energ KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Na IV Konferecji Miasto 2010 samorządowcy z zainteresowaniem wysłuchali informacji Bogusława Smigielskiego o inicjatywie na rzecz zrównoważonego rozwoju obszarów miejskich „Jessica”

fot: Kajetan Berezowski

W Katowicach rozpoczęła się w poniedziałek IV Międzynarodowa Konferencja Miasto 2010. Politycy, eksperci z dziedziny energetyki i samorządowcy rozmawiają o efektywności energetycznej w miastach. Organizatorem debaty jest Jan Olbrycht, poseł do Parlamentu Europejskiego oraz Stowarzyszenie „Europa jest prosta”

 

- Często nie zdajemy sobie sprawy z faktu, jak istotną sprawą są działania energooszczędne. Tymczasem negocjowana właśnie nowa strategia europejska zawiera w sobie bardzo silne akcenty związane właśnie z tym problemem. One w niedługim czasie przełożą się na język budżetowy. Debata w Katowicach to także doskonała okazja by dowiedzieć się czegoś więcej o nowoczesnych trendach w dziedzinie organizacji życia miast i kierunkach ich rozwoju – wyjaśnił ideę konferencji Jan Olbrycht.
 

Z dużym zainteresowaniem wysłuchano informacji Bogusława Smigielskiego, marszałka województwa śląskiego o inicjatywie na rzecz zrównoważonego rozwoju obszarów miejskich „Jessica”. (Joint European Support for Sustainable Investment in City Areas - wspólne europejskie wsparcie na rzecz trwałych inwestycji w obszarach miejskich). Przygotowała ją Komisja Europejska we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym i Bankiem Rozwoju Rady Europy.

 

Celem Jessica jest zapewnienie państwom członkowskim i organom zarządzającym dostosowanego do potrzeb rozwiązania w zakresie finansowania projektów dotyczących odnowy i rozwoju obszarów miejskich z wykorzystaniem odpowiedniej kombinacji dotacji i kredytów lub odpowiednio – innych produktów finansowych.
W ramach inicjatywy „Jessica” programy operacyjne i organy zarządzające będą mogły m.in.: zapewniać szerokie finansowanie partnerstwa publiczno-prywatnego lub innych projektów rozwoju obszarów miejskich, gwarantujących – w perspektywie długoterminowej – możliwość spłaty zainwestowanych zasobów w całości lub w części, korzystać z prostszego i bardziej elastycznego zarządzania funduszami na rozwój obszarów miejskich i zapewnić lepsze wykorzystanie ograniczonych zasobów z dotacji na rozwój obszarów miejskich przez pozyskanie udziału międzynarodowych instytucji finansowych, banków lub też sektora prywatnego.
 

Bielsko-Biała jest jednym z czterech polskich miast, które podpisało porozumienie burmistrzów Europy na rzecz obniżenia emisji dwutlenku węgla. Obecnie realizowane są tam działania na rzecz zwiększenia efektywności transportu miejskiego i termomodenizacji. Przeszło połowa budynków szkolnych w mieście została już docieplona. Inwestuje się również w odnawialne źródła energii.
 

- Co roku oszczędzamy na tych działaniach około 2,5 mln zł. W sumie w kasie miasta pozostało 13 mln zł, których nie mielibyśmy teraz do dyspozycji, gdyby nie solidne oszczędzanie – zwrócił uwagę Zbigniew Michniowski, zastępca prezydenta Bielska Białej.
 

Zainteresowanie wdrożeniem instrumentu Jessica wyraził także Grzegorz Wolnik. zastępca burmistrza Czerwionki Leszczyny. W mieście przeprowadzono już kosztem 30 mln zł termomodernizację ponad 80 budynków mieszkalnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.