„JAS-MOS”: Zwiększają efektywność
fot: Ryszrad Stelmaszczyk
Likwidacja szybu V umożliwia wydobycie 2 mln ton węgla znajdującego się w jego filarze ochronnym
fot: Ryszrad Stelmaszczyk
– Obecnie nasze dobowe wydobycie utrzymuje się na stabilnym poziomie ok. 6 tys. ton, a w następnych latach może wzrosnąć do 7-8 tys. ton. To maksymalna wielkość wydobycia, na jaką pozwalają nasze skomplikowane warunki górniczo-geologiczne i konieczność zachowania niezbędnego poziomu bezpieczeństwa pracujących na dole – podkreśla Jerzy Borecki, dyrektor kopalni „Jas-Mos”.
Dla takiego poziomu wydobycia zakłada się eksploatację maksymalnie na czterech ścianach. Te założenia umożliwiły wprowadzenie zmian w schemacie organizacyjnym kopalni, w tym zmniejszenie oddziałów, na przykład wydobywczych.
– Ponieważ nigdy już nie będzie u nas eksploatacji na więcej niż czterech ścianach, nie ma potrzeby, aby było pięć oddziałów wydobywczych – komentuje wprowadzone zmiany dyrektor Borecki. – Dzięki temu, ludzie z brygad ścianowych będą bardziej racjonalnie wykorzystani, bo wzmocnią brygady, w których ze względu na odejścia na emerytury brakuje fachowców.
Kolejnym przedsięwzięciem realizowanym w kopalni, jest likwidacja szybu Jas V. Pozwoli ona na obniżenie kosztów funkcjonowania, bo nie będą prowadzone kwartalne kontrole jego obmurza z użyciem wyciągu ratowniczego, odpadną wydatki ponoszone na obsługę i eksploatację rozdzielni 6 kV oraz stacji wentylatorów. Likwidacja szybu umożliwia również znaczne uproszczenie sieci wentylacyjnej, poprzez likwidację zbędnych wyrobisk na poziomie 120 i 240 oraz – co jest bardzo ważne – uwolnienie zasobów węgla, znajdujących się w jego filarze ochronnym. W ten sposób kopalnia zyska 2 mln ton węgla.
Przygotowania do zlikwidowania szybu są mocno zaawansowane. 26 września wyłączono stację wentylatorów. Potrzebną na dole ilość powietrza, niezbędną do prawidłowego funkcjonowania kopalni, dostarczają pozostałe dwa szyby wentylacyjne Jas IV i Jas VI. Do końca tego roku szyb zostanie zasypany i przykryty płytą żelbetową. W dalszej kolejności będą likwidowane: budynek nadszybia, wieża szybowa, stacja wentylatorów i na koniec rozdzielnia. Po przeniesieniu stanowiska opuszczania na dół mieszanin doszczelniających, kopalnia pozbędzie się również odległego i peryferyjnego terenu, na którym obecnie znajduje się cała infrastruktura zbędnego już szybu.
Następnym przedsięwzięciem, jest planowane w listopadzie tego roku rozpoczęcie prac związanych z drążeniem 850-metrowego przekopu łączącego „Jas-Mos” z „Zofiówką”. To, jak podkreśla dyrektor Borecki, poprawi w przyszłości efektywność kopalni. – Szczególnie wtedy, gdy za kilka lat nasze wydobycie znacznie spadnie i nie będzie opłacalnym utrzymywanie własnego zakładu przeróbki mechanicznej węgla. Przekopem łączącym będziemy mogli wówczas przesyłać urobek do „Zofiówki”, gdzie będzie wzbogacany. Ale to odległy scenariusz – dodaje.
„Jas-Mos” realizuje również pierwszy etap otrzymanej w styczniu tego roku koncesji „na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż gazu ziemnego, węgla kamiennego i metanu z pokładów węgla kamiennego w obszarze Gołkowice”. Obejmuje on reinterpretację wyników badań geologicznych. Kopalnia przygotowuje się także do przetargu, który ma wyłonić wykonawcę trzech otworów z powierzchni, o głębokości 1300 m. To drugi etap realizacji koncesji, którego rozpoczęcie przewiduje się w 2012 r.
– To nie są kosztowne prace. Należy je wykonać i mieć dokładną wiedzę o złożu w polu Gołkowice, aby móc w przyszłości podejmować decyzje, mające być może kapitalne znaczenie dla przedłużenia okresu istnienia kopalni – mówi dyrektor „Jas-Mos”. Komentując podejmowane działania, dyrektor Borecki zaznacza, że wszystkie podejmowane kroki i przedsięwzięcia, mają na celu wydłużenie żywotności kopalni.
– Dzięki temu co robimy, będzie można maksymalnie wykorzystać istniejące jeszcze zasoby węgla. A to oznacza stabilny żywot. Nawet po połączeniu z „Zofiówką”, nadal będzie prowadzone wydobycie ze złoża kopalni „Jas-Mos” – podkreśla.