\"Halemba-Wirek\": Siedmiu rannych górników zostało w szpitalach
fot: Jacek Srokowski
Do samorzutnego pożaru endogenicznego doszło 636 m pod ziemią w kopalni „Halemba-Wirek”
fot: Jacek Srokowski
- W dotkniętej wstrząsem strefie na poziomie 636 m pod powierzchnią pracowało w tym czasie ponad 20 górników - poinformowała nettg.pl Edyta Tomaszewska z Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
Wstrząs zaskoczył górników, którzy w tym czasie nie fedrowali węgla, ale wykonywali na nocnej zmianie prace zabezpieczające. Na mężczyzn spadały odłamki skalne i elementy obudowy chodnika. Pracownicy samodzielnie uciekli z zagrożonego rejonu i wyjechali na powierzchnię. Wśród obrażeń występują m.in. złamania kończyn, zmiażdżenia obojczyka i - najpoważniejsze - urazy kręgosłupa. Pierwsze informacje mówiły o dwóch ciężko rannych górnikach, których przewieziono do szpitala chirurgii urazowej w Piekarach Śl. Nocą nettg.pl ustalił, że rany odniosło w wypadku dziewiętnastu górników. Trafili do śląskich szpitali, w tym m.in. do specjalistycznych placówek w Piekarach Śląskich i Sosnowcu. Ośmiu lżej poszkodowanych pacjentów po opatrzeniu wróciło do domów.
W kopalni \"Halemba\" znajdują się inspektorzy WUG w Katowicach oraz Okręgowego Urzędu Górniczego z Gliwic, którzy badają okoliczności wypadku. Rejon wstrząsu jest na bieżąco monitorowany pod kątem kolejnych ruchów skał, specjaliści muszą też upewnić się, czy nie doszło m.in. do wzrostu stężenia metanu w wyrobiskach kopalni.
Na razie nieznana jest skala zniszczeń sprzętu i wyrobisk na dole. Niewykluczone, że w wyrobisku doszło do zawalenia części chodnika i uszkodzenia podziemnej infrastruktury. Jak nad ranem poinformowała nettg.pl Edyta Tomaszewska, rzeczniczka WUG, wizja lokalna pod ziemią w kopalni \"Halemba-Wirek\" przeprowadzona zostanie w poniedziałek. Decyzją OUG w Gliwicach ściana wydobywcza w Ruchu \"Wirek\" została zamknięta do odwołania.
Poszkodowani górmicy są w szpitalach w Piekarach Śl., Chorzowie, Sosnowcu i Rudzie Śląskiej.
Przypomnijmy, że w piątek nad ranem, także w \"Halembie\" wybuchł pożar stacji transformatorów na poziomie 830 m. Jeden z górników z poparzeniami II stopnia rąk, głowy i klatki piersiowej leży w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowiach Śl. a 18 innych hospitalizowano z powodu podczadzenia gazami pożarowymi.
Do wypadków dochodzi w drugą rocznicę najtragiczniejszej katastrofy ostatniego trzydziestolecia w polskim górnictwie: 21. listopada 2006 roku z powodu zaniedbań bezpieczeństwa na poziomie 1030 m w kopalni \"Halemba\" w wybuchu metanu życie straciło 23 mężczyzn.