Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.54 PLN (+5.31%)

KGHM Polska Miedź S.A.

301.25 PLN (+1.02%)

ORLEN S.A.

144.26 PLN (+4.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.88 PLN (+2.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.44 PLN (+1.70%)

Enea S.A.

22.04 PLN (+1.75%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.15 PLN (+1.55%)

Złoto

4 658.20 USD (+2.08%)

Srebro

76.12 USD (+3.95%)

Ropa naftowa

108.22 USD (+0.45%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-0.07%)

Miedź

6.09 USD (+1.71%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.54 PLN (+5.31%)

KGHM Polska Miedź S.A.

301.25 PLN (+1.02%)

ORLEN S.A.

144.26 PLN (+4.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.88 PLN (+2.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.44 PLN (+1.70%)

Enea S.A.

22.04 PLN (+1.75%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.15 PLN (+1.55%)

Złoto

4 658.20 USD (+2.08%)

Srebro

76.12 USD (+3.95%)

Ropa naftowa

108.22 USD (+0.45%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-0.07%)

Miedź

6.09 USD (+1.71%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

„Ebi” dobrze wspomina Ślązaków

Smolarek MC

fot: Michał Chwieduk

fot: Michał Chwieduk

Rozmowa z Euzebiuszem Smolarkiem, byłym reprezentantem Polski, piłkarzem Polonii Warszawa.

 

Pański debiut w polskiej ekstraklasie, który miał miejsce na stadionie Górnika Zabrze, ograniczył się zaledwie do kwadransa gry. Kibice liczyli na więcej...

 

- Tak zdecydował trener Jose Maria Bakero, a ja z trenerami nie dyskutuję. Zresztą, jeszcze przed meczem rozmawialiśmy o tym i wiedziałem doskonale, że zacznę na ławce. To dopiero moje początki w Polsce i myślę, że już niedługo wywalczę sobie miejsce w podstawowym składzie. Po to przeprowadziłem się z Grecji do Polski, by się odbudować i grać na tak dobrym poziomie, jak kilka lat temu.

 

4 lata temu był Pan bohaterem meczu Polska – Portugalia, zdobywając dwa gole na Stadionie Śląskim. Teraz zaczął Pan nowy rozdział od wygranej w barwach „Czarnych Koszul” na zabrzańskim stadionie.

 

- Wtedy zagrałem supermecz i długo będę go wspominał. Zwycięstwo 2:1 z Portugalią okazało się kluczowe dla Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Kibice na Stadionie Śląskim byli wspaniali, także teraz, w Zabrzu, była świetna atmosfera. Może powinienem częściej przyjeżdżać na Śląsk? Są tutaj bardzo fajni i życzliwi ludzie, którzy znają się na piłce.

 

Te dwa mecze w Pańskim wykonaniu trudno jednak porównywać...

 

- Oczywiście, chciałbym jak za najlepszych lat strzelać gole, ale najważniejsze jest to, by Polonia wygrywała. Po cichu marzymy o mistrzostwie Polski i uważam, że stać nasz zespół, by rywalizować z najlepszymi, chociażb z Legią, Wisłą czy też Lechem. Naprawdę mamy mocną ekipę.

 

A jak Pan ocenia Górnika, który po rocznej banicji powrócił do ekstraklasy?

 

- Wiem, że to klub z wielkimi tradycjami, mający na koncie wiele tytułów mistrza Polski (14 – red.). Na pewno stać Górnika na jeszcze lepszą grę niż to było w meczu z nami. Akurat tak się ten mecz dobrze ułożył, że szybko zdobyliśmy bramkę i mogliśmy kontrolować wydarzenia na boisku. Artur Sobiech, który przyszedł do nas z Ruchu Chorzów, strzelił tego gola, pokazując, że ma w sobie wielki potencjał. Naprawdę warto w niego inwestować. A wracając jeszcze do Górnika, to uważam, że w kolejnych meczach zabrzanie będą grali bardziej skutecznie i zaczną wygrywać. Nie sądzę, by mieli kłopoty z utrzymaniem się. Mówię tak, chociaż nie jestem tutaj ekspertem, nie znam bowiem aż tak dobrze ligi polskiej. Ale słyszałem wcześniej wiele dobrego o Górniku i jego kibicach.

 

Ponoć podpisał Pan rekordowy kontrakt jak na polskie warunki. 400 tysięcy euro za roczny okres gry w warszawskiej Polonii to dla wielu wręcz szokująca kwota!

 

- Ja nigdy nie rozmawiam z mediami o pieniądzach. To prywatna sprawa. Nie przyjechałem zresztą do Polski, by zarabiać wielkie pieniądze. Jak już mówiłem, chcę grać w dobrym klubie i o wysokie stawki sportowe. No i wrócić do takiej formy, jaką kiedyś prezentowałem w reprezentacji Polski.

 

Czy myśli Pan o powrocie do reprezentacji? Pański debiut w Zabrzu oglądał Jacek Zieliński, asystent trenera kadry Franciszka Smudy. To coś znaczy?

 

- Nie wiem. Na pewno chciałbym wrócić do piłki na wysokim poziomie, bo w pewnym momencie gdzieś się zagubiłem. Z reprezentacją Polski przeżyłem wspaniałe chwile, chociażby w eliminacjach mistrzostw Europy i jestem przekonany, że znów założę biało-czerwoną koszulkę.

 

EUZEBIUSZ SMOLAREK, urodził się 9 stycznia 1981 r. w Łodzi. Piłkarską karierę rozpoczął za granicą w Feyenoordzie Rotterdam. Później grał w Borussi Dortmund, Racingu Santander, Boltonie Wanderers i AO Kavalia. W reprezentacji Polski rozegrał 43 mecze i strzelił 19 bramek, kontynuując rodzinną tradycję, zapoczątkowaną przez jego ojca Włodzimierza – gwiazdę drużyny narodowej w latach 80.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.