\"Dziennik Polski\": Tańszy prąd z inteligentnej sieci

Od 2018 r. wszyscy Polacy będą mogli korzystać z dobrodziejstw inteligentnych systemów elektromagnetycznych. Pilotażowy projekt z zakresu "smart grid" będzie realizowany w Nowym Sączu, być może także w Tarnowie, informuje "Dziennik Polski".

Nowy system ma umożliwiać korzystanie z najtańszego prądu w danym momencie. Obecnie pewien substytut takiego rozwiązania mają posiadacze liczników dwutaryfowych. Dla nich energia pobierana w nocy jest tańsza. Inteligentna sieć ma umożliwić naturalną i ciągłą zmianę ceny pobieranego prądu. Dzięki temu w okresach mniejszego zapotrzebowania na energię, kiedy będzie jej nadmiar, cena dla ostatecznego odbiorcy będzie niższa.

Plany są optymistyczne. Jeszcze w tym miesiącu gotowy będzie projekt ustawy pozwalający wdrożyć w Polsce system "smart grid". Powinna ona zostać przyjęta przez Sejm na początku przyszłego roku. Ma wprowadzić obowiązek stosowania inteligentnych systemów energetycznych przez podmioty publiczne od 2014 r. Od tej daty z nowych systemów będą mogli korzystać także klienci indywidualni, ale obowiązek dla nich zostanie wprowadzony od 2018 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.