\"Dziennik Gazeta Prawna\": Polska ofensywa energetyczna

Raf gda lotos pl

fot: lotos.pl

Gdańska rafineria Lotosu

fot: lotos.pl

W Stavanger, norweskiej miejscowości nad Oceanem Atlantyckim, dobiega końca montaż nowej platformy wydobywczej ropy naftowej. Jej współwłaścicielem jest gdańska firma paliwowa Lotos, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Za dwa tygodnie platforma wypłynie na oddalone o blisko 100 km od brzegu podmorskie złoże YME. Szefowie Lotosu liczą, że już w przyszłym roku wydobędą z niego 400 tys. ton ropy. Na przełomie 2014-2015 r. z własnych źródeł firma chce pozyskać milion ton paliwa.

W tym celu Lotos chce przejąc do końca roku pełną kontrolę nad litewską spółką wydobywczą Geonafta, w której obecnie ma 42 proc. udziałów. Pozwoliłoby to zwiększyć zdolności wydobywcze o 30 proc.

W przyszłym roku również Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zamierza uruchomić wydobycie ropy w Norwegii. Stopień zaawansowania prac przygotowawczych wynosi 80 proc. Polska firma trzy lata temu kupiła pakiet 12 proc. udziałów w złożach Skarv i Snadd, które zawierają nawet 36 mld m. sześć. gazu oraz 15 mln ton ropy naftowej. PGNiG przypadnie część zasobów szacowana na pół miliona ton ropy i 400 mln m. sześć. gazu rocznie, podaje "DGP".

W polskiej ofensywie energetycznej uczestniczą również inne firmy. Niektórzy analitycy ubolewają jednak, że inwestycje zagraniczne pochłaniają środki, jakie można by wydać na zwiększenie wydobycia w kraju, co poprawiłoby nasze bezpieczeństwo energetyczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.