„Budryk” sprzedał 40 mln ton węgla
fot: Ryszrad Stelmaszczyk
40-milionowa tona węgla, którą sprzedała kopalnia „Budryk”, trafiła do Elektrowni Opole
fot: Ryszrad Stelmaszczyk
– Kopalnia tym się specjalnie nie przechwalała. Zdecydowaliśmy się poinformować o tym dopiero po sprzedaniu tej 40-milionowej tony, bo żyjemy i produkujemy w gospodarce rynkowej, a w niej liczą się zarobione pieniądze. A to stało się dopiero 7 lipca – informuje Andrzej Gawliński, kierownik zakładu przeróbki mechanicznej węgla w „Budryku”.
40-milionowa tona węgla była w wagonie, który pojechał do Elektrowni Opole. – To nasz strategiczny odbiorca – podkreśla kierownik Gawlińki. – Sprzedaliśmy tam już prawie 11 mln ton węgla. Inni nasi odbiorcy to elektrownie Dolna Odra, Kozienice, Rybnik, Łaziska, Łagisza, a także Vattenfall i zakłady energetyczne w Czechach.
Z 40 mln ton węgla sprzedanego przez kopalnię „Budryk”, 35 mln ton to węgiel energetyczny, a 5 mln ton – węgiel koksowy. Produkowany w „Budryku” węgiel cieszy się u odbiorców dobrą opinią, bo kopalnia kładzie duży nacisk na jakość. Reklamacje zdarzają się bardzo sporadycznie i stanowią ułamek procenta całości sprzedaży.
– Każdą reklamację, nawet jeżeli jest to jedynie indywidualna uwaga odbiorcy, dokładnie analizujemy i szukamy przyczyny, bo najprościej stracić klienta lekceważąc go – zaznacza kierownik zakładu przeróbki. – A my nie możemy sobie na to pozwolić, bo stosujemy zasady systemu zarządzania jakością ISO 9001.
Gawliński dodaje, że aby procedury systemu jakości były skuteczne, muszą być przestrzegane w firmie na wszystkich szczeblach zarządzania, od najwyższego do najniższego. – Tak jest w naszej kopalni i całej Jastrzębskiej Spółce Węglowej – zaznacza.
Na sukces, jakim jest dla „Budryka” sprzedanie w okresie minionych 15 lat 40 mln ton węgla zapracował cały, prawie 270-osobowy, zespół zakładu przeróbczego. Kierownik Gawliński podkreśla, że jego pracownicy, podnosząc wykształcenie, doskonalą swoje kwalifikacje. – Jedna z pracownic niedawno obroniła nawet doktorat – mówi z satysfakcją.
Jednak, żeby w zakładzie przeróbczym można było wzbogacić węgiel, muszą go najpierw wydobyć pracujący pod ziemią górnicy. Dlatego kierownik Gawliński podkreśla, że najważniejszym ogniwem procesu produkcyjnego są ludzie pracujący na dole, w ścianach, w brygadach przygotowawczych i zbrojeniowych.
Zakład przeróbki mechanicznej węgla w „Budryku” jest obecnie w fazie modernizacji. Jest ona związana z planowanym wydobyciem wysokiej jakości węgla koksowego z poziomu 1290. Obecnie realizowany jest pierwszy etap – modernizacja węzła odwadniania produktów flotacji. W planach jest modernizacja kolejnych węzłów wzbogacania węgla.
W „Budryku” 30 procent wyjeżdżającego na powierzchnię urobku to odpady. Część z nich nie będzie już za jakiś czas trafiała na hałdę. Kopalnia realizując strategię JSW, przygotowuje się do wytwarzania z odpadów kruszyw wykorzystywanych do budowy dróg, jako produktu handlowego. Ma już potrzebną do tego aprobatę techniczną Instytutu Budowy Dróg i Mostów we Wrocławiu.