„Budryk” sprzedał 40 mln ton węgla

Budryk wagony rs

fot: Ryszrad Stelmaszczyk

40-milionowa tona węgla, którą sprzedała kopalnia „Budryk”, trafiła do Elektrowni Opole

fot: Ryszrad Stelmaszczyk

W tym roku mija 15 lat od rozpoczęcia wydobycia węgla w kopalni „Budryk”. Tak się złożyło, że również w tym roku, w kwietniu, pracujący tam górnicy wydobyli 40-milionową tonę węgla.

– Kopalnia tym się specjalnie nie przechwalała. Zdecydowaliśmy się poinformować o tym dopiero po sprzedaniu tej 40-milionowej tony, bo żyjemy i produkujemy w gospodarce rynkowej, a w niej liczą się zarobione pieniądze. A to stało się dopiero 7 lipca – informuje Andrzej Gawliński, kierownik zakładu przeróbki mechanicznej węgla w „Budryku”.

40-milionowa tona węgla była w wagonie, który pojechał do Elektrowni Opole. – To nasz strategiczny odbiorca – podkreśla kierownik Gawlińki. – Sprzedaliśmy tam już prawie 11 mln ton węgla. Inni nasi odbiorcy to elektrownie Dolna Odra, Kozienice, Rybnik, Łaziska, Łagisza, a także Vattenfall i zakłady energetyczne w Czechach.

Z 40 mln ton węgla sprzedanego przez kopalnię „Budryk”, 35 mln ton to węgiel energetyczny, a 5 mln ton – węgiel koksowy. Produkowany w „Budryku” węgiel cieszy się u odbiorców dobrą opinią, bo kopalnia kładzie duży nacisk na jakość. Reklamacje zdarzają się bardzo sporadycznie i stanowią ułamek procenta całości sprzedaży.

– Każdą reklamację, nawet jeżeli jest to jedynie indywidualna uwaga odbiorcy, dokładnie analizujemy i szukamy przyczyny, bo najprościej stracić klienta lekceważąc go – zaznacza kierownik zakładu przeróbki. – A my nie możemy sobie na to pozwolić, bo stosujemy zasady systemu zarządzania jakością ISO 9001.

Gawliński dodaje, że aby procedury systemu jakości były skuteczne, muszą być przestrzegane w firmie na wszystkich szczeblach zarządzania, od najwyższego do najniższego. – Tak jest w naszej kopalni i całej Jastrzębskiej Spółce Węglowej – zaznacza.

Na sukces, jakim jest dla „Budryka” sprzedanie w okresie minionych 15 lat 40 mln ton węgla zapracował cały, prawie 270-osobowy, zespół zakładu przeróbczego. Kierownik Gawliński podkreśla, że jego pracownicy, podnosząc wykształcenie, doskonalą swoje kwalifikacje. – Jedna z pracownic niedawno obroniła nawet doktorat – mówi z satysfakcją.

Jednak, żeby w zakładzie przeróbczym można było wzbogacić węgiel, muszą go najpierw wydobyć pracujący pod ziemią górnicy. Dlatego kierownik Gawliński podkreśla, że najważniejszym ogniwem procesu produkcyjnego są ludzie pracujący na dole, w ścianach, w brygadach przygotowawczych i zbrojeniowych.

Zakład przeróbki mechanicznej węgla w „Budryku” jest obecnie w fazie modernizacji. Jest ona związana z planowanym wydobyciem wysokiej jakości węgla koksowego z poziomu 1290. Obecnie realizowany jest pierwszy etap – modernizacja węzła odwadniania produktów flotacji. W planach jest modernizacja kolejnych węzłów wzbogacania węgla.

W „Budryku” 30 procent wyjeżdżającego na powierzchnię urobku to odpady. Część z nich nie będzie już za jakiś czas trafiała na hałdę. Kopalnia realizując strategię JSW, przygotowuje się do wytwarzania z odpadów kruszyw wykorzystywanych do budowy dróg, jako produktu handlowego. Ma już potrzebną do tego aprobatę techniczną Instytutu Budowy Dróg i Mostów we Wrocławiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.

Leszek Pietraszek: Musimy mieć pomysł na Metropolię. Bez tego zaczniemy więdnąć

O roli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w procesie transformacji regionu, nowych impulsach rozwoju oraz o konieczności wspólnego działania miast i gmin mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.

Andrzej Zabiegliński: Nie możemy w każdej zamykanej kopalni uruchamiać muzeum

30 lat temu biznes wchodzący do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zwracał uwagę przede wszystkim na infrastrukturę terenów przeznaczonych pod inwestycje. Jak podkreślał Andrzej Zabiegliński, wiceprezes KSSE, podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” (organizowanej przez Wydawnictwo Gospodarcze i Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach), obecnie potencjalni inwestorzy jednym głosem wymieniają zupełnie inne wyzwania: drogą energię, wysoką płacę minimalną oraz brak stabilności prawa. - Przez tych 30 lat funkcjonowania KSSE trochę sami inwestorów rozpieściliśmy – mówił wiceprezes KSSE.