„Budryk”: Słona woda już nie wycieknie

W ciągu doby z kopalni „Budryk” wypompowuje się 1110 m sześc. wody mocno zasolonej (40 tys. mg chlorku/dm sześc.) z poziomu 1000 i drugie tyle wody słabo zasolonej (25 tys. mg chlorku/dm sześc.) z poziomu 700. Selekcja wód odbywa się pod ziemią. Następnie są one transportowane odrębnymi rurociągami do zbiorników na powierzchni.

Budowa nowego zbiornika na wodę mocno zasoloną była konieczną inwestycją. Dotychczas była ona gromadzona w dwóch tymczasowych zbiornikach pochodzących z lat 80. ubiegłego wieku, z okresu kiedy kopalnia była dopiero głębiona. Oba miały po 6 tys. m sześc. pojemności i były już nieszczelne.

Nowy zbiornik wody mocno zasolonej jest już gotowy. Jest wyłożony szczelną folią, która pokryta jest betonowymi płytami. Taka konstrukcja spełnia wszelkie wymogi związane z ochroną środowiska. Nie ma zagrożenia, że ze zbiornika będą wycieki. Dodatkowym zabezpieczeniem przed nimi są dwie pompownie drenażowe.

– W sytuacji awaryjnej z nowego zbiornika moglibyśmy już korzystać – informuje Stefan Kasprowski, inspektor nadzoru inwestycyjnego w „Budryku”. – Nie można jednak jej jeszcze stamtąd pompować, bo trwa budowa pompowni.

Gromadzone w zbiornikach wody słone, po oczyszczeniu z mułów, które opadają na dno, są przesyłane do Zakładu Odsalania w Dębieńsku. W ciągu doby trafia tam z „Budryka” 1060 m sześc. wody mocno zasolonej i 1100 m sześc. wody słabo zasolonej. Kopalnia za tę usługę płaci. Woda do zakładu odsalania przesyłana jest dwoma rurociągami o długości około 10 km każdy.

Część wody słonej, w ilości 50 m sześc. na dobę, wykorzystywana jest w kopalni do sporządzania mieszaniny doszczelniającej zroby zawałowe. Do tego celu wykorzystywane są także osady wypompowywane z dna zbiorników. Poza zbiornikami wód zasolonych, kopalnia dysponuje jeszcze kilkoma innymi zbiornikami. W jednym z nich, o pojemności 18,5 tys. m sześc., gromadzona jest woda przemysłowa, wykorzystywana w zakładzie przeróbki mechanicznej. Jest to woda pochodząca z oczyszczalni ścieków i woda deszczowa. W „Budryku” wykorzystywana w procesie produkcyjnym woda deszczowa gromadzona jest także w dwóch innych zbiornikach o pojemności 1,5 tys. m sześc. każdy. Na terenie kopalni jest jeszcze zbiornik rezerwowy, o pojemności 19 tys. m sześc. Wykorzystuje się go wtedy, gdy zbiorniki wód słonych są czyszczone z osadów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.