\"Budryk\": Nowa łaźnia dla 200 pracowników
fot: Ryszard Stelmaszczyk
Górnicy zjeżdżający na dół szybem VI oraz obsługujący łaźnię pracownicy bardzo sobie chwalą tę inwestycję
fot: Ryszard Stelmaszczyk
Rozpoczęta pod koniec 2006 r. inwestycja była bardzo potrzebna, bo górnicy zjeżdżający na dół szybem VI, oddalonym o kilka kilometrów od centrum kopalni oraz obsługujący go pracownicy, byli tam dowożeni i odwożeni autobusami. Było to dla nich dosyć uciążliwe, szczególnie zimą.
Nowy budynek socjalno-techniczny (tak brzmi jego oficjalna nazwa) jest dwukondygnacyjny i ma ponad 800 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Na parterze jest tradycyjna szatnia hakowo-szafkowa, pomieszczenia z prysznicami w oddzielnych boksach, pomieszczenia dla personelu obsługującego obiekt, łaźnia dla gości, punkt opatrunkowy.
Na piętrze są pomieszczenia z szafkami, osobne na odzież brudną i czystą, pomieszczenie z prysznicami, łaźnia pracowników dozoru, lampownia, punkt wydawania metanomierzy i punkt wydawania posiłków regeneracyjnych. W nowej łaźni przy szybie VI ciągi komunikacyjne zostały tak zaprojektowane, że górnicy przychodzący na dniówkę zostawiają czyste ubrania w szafkach i idą do pomieszczenia, gdzie na hakach (parter) wisi odzież robocza. Po skończonej dniówce, zostawiają na hakach odzież roboczą i po kąpieli przechodzą do pomieszczenia z czystą odzieżą.
Budynek łaźni jest połączony z szybem VI specjalnym łącznikiem. Nim przechodzą na nadszybie górnicy zjeżdżający na dół i ci, którzy po skończonej dniówce udają się do łaźni. Nowy budynek jest więc funkcjonalny, a ponadto bardzo estetycznie wykończony.
Górnicy zjeżdżający na dół szybem VI oraz obsługujący go pracownicy bardzo sobie chwalą tę inwestycję. – Wreszcie nie musimy po dniówce, brudni i spoceni, wsiadać do autobusu, aby dotrzeć do łaźni, bo mamy ją na miejscu – podkreślali w rozmowie pracownicy, którzy wyjechali na powierzchnię po pierwszej zmianie.
W początkowej wersji z nowej łaźni miało korzystać tylko około 100 pracowników, obsługujących szyb VI, którym na dół transportowane są materiały i zjeżdżają górnicy.
– Zdecydowaliśmy się jednak, aby przenieść tu także górników z niektórych oddziałów wydobywczych – informuje odpowiedzialny za inwestycję Norbert Frank, główny specjalista ds. budowlanych w kopalni „Budryk”. – Teraz z nowych pomieszczeń codziennie korzysta 217 pracowników, którzy do pracy przyjeżdżają już bezpośrednio na szyb VI.