„Bogdanka” zaprezentuje swój team motocyklowy

We wtorek 11 maja odbędzie się prezentacja motocyklistów zespołu fabrycznego LW „Bogdanka”. Jak poinformował portal nettg.pl Tomasz Zięba, rzecznik prasowy spółki, zapowiadana jako duże wydarzenie w światku sportów motocyklowych prezentacja będzie miała miejsce w Warszawie.

 


- Nasz zespół startuje w prestiżowych wyścigach motocyklowych, które można porównać do wyścigów Formuły 1 – uważa rzecznik prasowy LW „Bogdanka”.


Ekipa „Bogdanka Racing Team” wzmocniła się ostatnio o kolejnych dwóch zawodników; jednym z nich jest kilkukrotny mistrz i wicemistrz Polski Bartek Wiczyński, drugim niezwykle obiecujący Sebastian Zieliński.


Manager zespołu Igor Piasecki tak mówi o Wiczyńskim: - „Jestem bardzo zadowolony, że Bartek wystartuje w naszym zespole. Mimo młodego wieku jest on jednym z bardziej doświadczonych i wszechstronnych zawodników w stawce, doskonale rozumiejącym sport ze strony technicznej jak i pod względem przygotowania fizycznego i mentalnego. Oprócz tego, że jest jednym z najlepszych zawodników w kraju, jest też świetną osobowością, zawsze pogodny i sympatyczny. Przez ostatnie lata był naszym rywalem, ale mimo tego stosunki z nim zawsze układały się wzorowo. Miałem nadzieję, że kiedyś wystartuje w naszych barwach i udało się! - cieszy się Piasecki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.