„Bogdanka”: Umowa z „Kozienicami”

Spółka Lubelski Węgiel „Bogdanka” podpisała roczny kontrakt na dostawę węgla energetycznego do Elektrowni „Kozienice” SA w 2011 roku - dowiedział się portal nettg.pl.

 

Kontrakt jest częścią umowy wieloletniej zawartej 5 marca br. Zawiera klauzulę o dostawie dodatkowych ilości węgla energetycznego w roku 2011, wobec poziomu określonego w umowie wieloletniej.


W wyniku zawarcia ostatnich ustaleń wartość całej umowy wieloletniej wzrasta do 10 642 mln zł netto. W wyniku realizacji obu umów wartość dostaw węgla na potrzeby Elektrowni Kozienice w roku 2011 wyniesie 685,90 mln zł netto.


- Blisko 90 proc. naszej sprzedaży realizowane jest w oparciu o długoterminowe umowy handlowe ze stałymi odbiorcami. Zawarcie kolejnych umów z jednym z naszych kluczowych partnerów, Elektrownią Kozienice, gwarantuje obustronnie korzystną współpracę, a planowany poziom dostaw stanowi element realizacji strategii LW „Bogdanka”, zakładającej uruchomienie wydobycia z Pola „Stefanów” już od 2011 r. - komentuje Mirosław Taras, prezes LW „Bogdanka”.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.