„Bogdanka”: Doskonałe wyniki po III kwartale

Bogdanka dyrekcja AZ

fot: Anna Zych

Pracownicy kopalni Bogdanka zaopiekowali się rodziną górnika kopalni Śląsk, leczonego we Wschodnim Centrum Oparzeń w Łęcznej

fot: Anna Zych

Spółka Lubelski Węgiel „Bogdanka” SA po trzech kwartałach 2010 roku wypracowała 192,98 mln zł zysku netto, zatem o 10,66 proc. wyższy, niż w takim samym okresie przed rokiem. Zysk operacyjny wyniósł 233,14 mln zł, tj. był wyższy o ponad 9,3 proc. Przychody ze sprzedaży w tym okresie wzrosły o niemal 10 proc. czyli do 943,22 mln zł dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu prasowego spółki.

Zarząd LW "Bogdanka" podtrzymuje zdecydowany sprzeciw wobec próby przejęcia przez NWR i wskazuje na ryzyko znacznych negatywnych skutków przejęcia dla spółki oraz brak jakichkolwiek korzyści finansowych, technologicznych czy organizacyjnych z niego wynikających - głosi dalej komunikat.

W trakcie trzech kwartałów br. Grupa LW „Bogdanka” osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie 934,22 mln zł, czyli wyższe o 9,82 proc. od osiągniętych w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2009 roku. Wzrost przychodów był konsekwencją wzrostu wolumenu sprzedaży węgla handlowego, pomimo niższej, w stosunku do 2009 roku, średniej ceny sprzedanego węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.