„Bogdanka”: Bogdan Kowal zrezygnował z członkostwa w radzie nadzorczej

Do zarządu LW „Bogdanka” dotarło dzisiaj pismo z informacją o rezygnacji z prac w radzie nadzorczej spółki Bogdana Kowala, reprezentującego załogę – dowiedział się portal nettg.pl.

Przyczyną rezygnacji jest objęcie przez Bogdana Kowala stanowiska podległego prezesowi zarządu. Zgodnie z zapisami kodeksu spółek handlowych osoba podległa bezpośrednio członkowi zarządu spółki nie może równocześnie sprawować funkcji w radzie nadzorczej tego podmiotu.Na najbliższym posiedzeniu Zwyczajnego.

Walnego Zgromadzenia zarząd LW „Bogdanka” przedstawi wniosek o powołanie do rady nadzorczej spółki Jadwigi Kalinowskiej, która w wyborach uzyskała największa liczbę głosów, zaraz po dotychczasowym członku rady.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Mateusz Pindel, prezes WFOŚiGW w Katowicach: Spółdzielnie energetyczne budują bezpieczeństwo lokalnych społeczności

Przedstawicieli samorządów, świata nauki, instytucji publicznych oraz biznesu spotkali się na I Forum Spółdzielni Energetycznych i Liderów Transformacji w województwie śląskim. - Spółdzielnie energetyczne budują bezpieczeństwo lokalnych społeczności – podkreślił Mateusz Pindel, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Polacy w średnim wieku zadłużeni na 28 mld zł

Polacy w średnim wieku, czyli osoby między 36. a 59. rokiem życia, mają 28 mld zł zaległości - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Zdecydowana większość długów stanowią zaległe alimenty.

ZUS ostrzega: Dostałeś takiego SMS-a? Natychmiast zgłoś go pod numer 8080!

Mieszkaniec Zielonej Góry wykazał się wzorową czujnością, gdy otrzymał na swój telefon podejrzany SMS z linkiem do rzekomego portalu eZUS. Zamiast kliknąć w odnośnik, udał się do najbliższej placówki ZUS, gdzie urzędnicy potwierdzili próbę wyłudzenia danych. Taka postawa ochroniła jego dane i być może uratowała oszczędności. Powinna być przykładem dla wszystkich obywateli.