Górnictwo: Bogdanka dostosowała produkcję do zapotrzebowania ze strony odbiorców

fot: Maciej Dorosiński

- Rozwijająca się od początku roku sytuacja epidemiczna nie wpłynęła w sposób istotny na naszą działalność w I kwartale - ocenił prezes Bogdanki Artur Wasil

fot: Maciej Dorosiński

Jak informowaliśmy w portalu netTG.pl, Lubelski Węgiel Bogdanka przedstawiła wyniki za I kwartał br. Spółka w tym okresie wydobyła 2,1 mln t węgla, i wypracowała blikso 34 mln zysku netto. Rezultaty te skomentował prezes Lubelskiego Węgla Artur Wasil. 

- Wpływ na nasze wyniki w I kwartale miało przede wszystkim dostosowanie poziomu produkcji do niższego zapotrzebowania na węgiel ze strony naszych odbiorców, wynikającego z ciepłej i wietrznej zimy. Warto podkreślić także, że ubiegłoroczna baza porównawcza była bardzo wysoka, gdyż w I kwartale 2019 r. na wynik wpłynęło kilka korzystnych czynników, w tym rekordowe wydobycie w styczniu minionego roku. Rozwijająca się od początku roku sytuacja epidemiczna koronawirusa SARS-Cov-2, wywołującego COVID-19 nie wpłynęła w sposób istotny na naszą działalność w I kwartale - ocenił prezes Artur Wasil, który odnosi się także do działań, które podjęto w spółce w związku z pandemią. 

- Zareagowaliśmy na sytuację bardzo szybko, wdrażając szereg procedur i zabezpieczeń, dzięki czemu jak dotąd nie odnotowaliśmy zachorowań wśród pracowników, a jednocześnie zachowaliśmy ciągłość działania we wszystkich obszarach. W tej chwili rozwój sytuacji jest trudny do przewidzenia, podobnie jak potencjalne negatywne skutki dla działalności operacyjnej oraz wyników Spółki. Koncentrujemy się na utrzymaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa przy jednoczesnej ciągłości prac wydobywczych i przygotowawczych. Liczymy na stopniową normalizację sytuacji, ale jesteśmy też przygotowani by stawić możliwym tegorocznym wyzwaniom, wykorzystując nasze atuty: najwyższą wśród polskich kopalń węgla efektywność wydobycia, wypracowywane od lat solidne wyniki finansowe, brak zadłużenia i bycie częścią Grupy Enea - dodał Artur menedżer. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.