Największe spółki górnicze na świecie chronią pracowników i dbają o ciągłość pracy zakładów

fot: Maciej Dorosiński

Polski Alarm Smogowy chce by w obrocie był wyłącznie węgiel dobrej jakości

fot: Maciej Dorosiński

Kornawirus staje się coraz poważniejszym wyzwaniem dla wszystkich gałęzi przemysłu na świecie. Światowi giganci wydobywczy wprowadzają kolejne zabezpieczenia w swoich zakładach i wspierają władze w walce z pandemią.

"Skupiamy się na zdrowiu i bezpieczeństwie naszych pracowników i społeczności, w których działamy, oraz na bezpiecznym funkcjonowaniu naszej działalności, dzięki czemu możemy nadal wnosić wkład w lokalne i krajowe gospodarki i służyć naszym kliento" – informuje spółka Rio Tinto, największy na świecie producent węgla.

Firma wyjaśnia, że stosuje „szeroko zakrojone działania w całej firmie, aby pomóc chronić ludzi i społeczności”.

"Zwiększyliśmy je wraz z rozprzestrzenianiem się pandemii, zgodnie z wytycznymi rządów i poradami międzynarodowych organizacji zdrowotnych" – czytamy w komunikacie Rio Tinto, która na globalną walkę z epidemią przeznaczyła 25 mld dolarów.

Rio Tinto informuje, że w niektórych swoich zakładach na świecie w pewnym stopniu ogranicza pracę. Wynika to z dostosowywania się do zaleceń poszczególnych rządów. Spółka zapewnia jednak, że w dalszym ciągu pracuje tak, aby realizować zamówienia i spełniać wymagania klientów, jednocześnie przestrzegając rządowych zaleceń związanych z epidemią.

"Zespoły handlowe w naszych kluczowych lokalizacjach koncentrują się na ciągłości dostaw. Zastanawiamy się również nad wprowadzeniem priorytetu dostaw dla klientów produkujących sprzęt do walki z COVID-19, takie jak aluminiowe butle tlenowe, czy np. miedź stosowaną ze względu na swoje właściwości przeciwbakteryjne w szpitalach" – wyjaśnia firma.

"Podobnie jak większość globalnych firm, my także odczuwamy wpływ epidemii COVID-19. Jak zawsze, najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo naszych pracowników" – informuje BHP Billiton, największy na świecie koncern wydobywczy. Spółka wyjaśnia, że regionalne zespoły specjalistów przez całą dobę monitorują sytuację, w zakładach tak, aby przy zapewnieniu bezpieczeństwa dla zdrowia pracowników, zachować ciągłość działalności.

"Nasilenie pandemii jest zróżnicowane geograficznie. Jako globalna firma zatrudniająca ponad 72 tys. osób bardzo ważne jest, abyśmy mieli zespoły monitorujące różne regiony i podejmujące decyzje dotyczące konkretnych aktywów?" – informuje biuro prasowe koncernu.

Podobne decyzje zapadają właściwie we wszystkich koncernach górniczych na świecie.

Brazylijski koncern Vale, trzecia spółka górnicza na świecie, podobnie jak dwie poprzenie, niespełna miesiąc temu wprowadziła system pracy zdalnej dla pracowników biur i administracji, którzy mogą taką pracę wykonywać z domów. Zakłady wydobywcze pracują jednak nadal, tak aby przy zachowaniu maksimum środków bezpieczeństwa dla pracowników, zapewnić ciągłość pracy zakładów i dostaw surowców, których światowa gospodarka będzie potrzebowała, by jak najszybciej podnieść się z kryzysu, którego nadejście jest już praktycznie pewne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Terminal instalacyjny w Świnoujściu dla farm wiatrowych ma być dwa razy większy

Spółka Orlen Neptun oraz Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście podpisali list intencyjny dotyczący rozbudowy terminalu instalacyjnego dla inwestycji offshore wind na Bałtyku. Dzieje się to dokładnie rok po uruchomieniu terminala.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.

Urząd miasta zmieni siedzibę. Będzie w magazynie po kopalni Anna

Były magazyn główny kopalni Anna zostanie przebudowany na nowoczesną siedzibę Urzędu Miasta Pszów. Inwestycja otrzymała ponad 16 mln zł dofinansowania. To kolejny pokopalniany obiekt, który przejdzie rewitalizację.

Górnicy z kopalni Sobieski planują wejście na Mont Blanc. Trzymamy kciuki!

Przed nimi lodowiec, wysokość, zmienne warunki i jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów Alp. Andrzej Witkowski, lider wyprawy i pracownik Zakładu Górniczego Sobieski w Jaworznie, wraz z Mateuszem Dolegą oraz Dawidem Siwkiem przygotowują się do wejścia na Mont Blanc. Mateusz, podobnie jak Andrzej, jest pracownikiem ZG Sobieski. Dawid pracuje w Spółce Usług Górniczych, ale jego codzienna praca również związana jest z jaworznicką kopalnią Sobieski.