Spółka Restrukturyzacji Kopalń zrekultywowała pogórniczą hałdę w katowickiej dzielnicy Kostuchna

1572429568 a4

fot: SRK

Chodzi o teren przy ul. Szyb Zachodni w Miechowicach w Bytomiu

fot: SRK

Kosztem blisko 1 mln zł Spółka Restrukturyzacji Kopalń zrekultywowała pogórniczą hałdę w katowickiej dzielnicy Kostuchna, gdzie działała likwidowana kopalnia Boże Dary. Przed kilkoma laty tlące się na skutek samozapłonu resztki węgla uprzykrzały życie okolicznym mieszkańcom.

Ponad 2,5-hektarowe zwałowisko (tzw. mała hałda, w odróżnieniu od dużo większej, sąsiedniej) - powstało w połowie lat 90. ub. wieku z odpadów wydobywczych kopalni Murcki, której częścią była kopalnia Boże Dary. W przeszłości był tam plac, na którym magazynowano węgiel.

W 2016 r. samoczynnie zapaliły się odpady węglowe, z których m.in. powstała hałda. Mimo ugaszenia, resztki węgla tliły się przez kilka miesięcy, także w kolejnym roku. Mieszkańcy skarżyli się na fetor i zanieczyszczenie powietrza.

Trwająca niespełna rok rekultywacja hałdy - jak podała w czwartek, 29 stycznia, Spółka Restruktruyzacji Kopalń (SRK) - pozwoliła na takie zabezpieczenie zwałowiska, by nie dochodziło do samozagrzewania odpadów powęglowych, nawet przy sprzyjającej takiemu zjawisku pogodzie. Chodziło także o wyeliminowanie pylenia z powierzchni hałdy.

- Celem wykonanych prac, oprócz bieżącej poprawy sytuacji i zapobieżenia powtórzeniu się podobnych zdarzeń, jest przygotowanie terenu do późniejszego zagospodarowania - wyjaśnił rzecznik SRK Wojciech Jaros.

Rekultywacja kosztowała ponad 980 tys. zł, z czego blisko 430 tys. zł dał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na hałdzie wykonano powierzchniową okrywę uszczelniającą w postaci rozścielonej i zagęszczonej półmetrowej warstwy gliny. Na wierzchu znalazła się warstwa ziemi, stopniowo porastająca trawą.

- Świadectwem powrotu przyrody na ten poprzemysłowy obszar jest nie tylko wyrastająca na nim stopniowo trawa, lecz także wyraźne ślady obecności przychodzących z sąsiadującego lasu dzików, co wyraźnie widać po zrytej przez zwierzęta powierzchni - powiedział rzecznik spółki restrukturyzacyjnej.

Do 2027 r. - jak informowała w ub.r. SRK - firma zamierza zrealizować 44 przedsięwzięcia rekultywacyjne na powierzchni, przywracając walory środowiskowe na obszarze ponad 5,2 tys. ha i ograniczając emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Na te cele spółka przeznaczy niespełna 600 mln zł, korzystając m.in. ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozważane jest np. tworzenie farm fotowoltaicznych na pogórniczych terenach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,51 zł za litr, diesel - 7,99 zł

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, cena litra benzyny 95 wynosi 6,51 zł, benzyny 98 - 7,21 zł, a oleju napędowego - 7,99 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. W porównaniu z piątkiem spadły ceny benzyny, a ceny diesla zostały bez zmian. 

Spółki Węglokoksu z kodami systemu kodyfikacyjnego NATO

Sześć spółek grupy Węglokoksu, m.in. Huta Częstochowa, Huta Łabędy czy Walcownia Blach Batory, ma już kody NCAGE, identyfikujące je w systemie kodyfikacyjnym NATO. To element przygotowań koncernu do pozyskiwania zamówień na potrzeby wojska i rozwijania współpracy z przemysłem obronnym.

Co po kopalniach? Jak wykorzystać potencjał terenów pogórniczych?

W Żorach przedstawiciele samorządów, biznesu i nauki rozmawiali o aktualizacji Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji Województwa Śląskiego oraz o możliwościach rozwoju województwa. Dyskutowano o tym, jak wykorzystać potencjał terenów pogórniczych i zasobów związanych z działalnością kopalń, by tworzyć nowe możliwości rozwoju Śląska.

Elektrownie już czekają na biowęgiel

Dziś nikt nie pyta, czy da się wyprodukować biowęgiel, tylko ile można go wyprodukować. Zasoby biomasy są ograniczone. W Europie jest używana przede wszystkim do celów grzewczych, trochę do produkcję energii elektrycznej, z reszty produkuje się biopaliwa.