Górnictwo: dla PGG kluczowe jest odbieranie węgla przez elektrownie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na nadchodzącą dekoniunkturę już w połowie 2012 roku przygotowały nas rosnące zwały węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polska Grupa Górnicza (PGG), która w ub. roku znacząco zwiększyła ilość węgla na przykopalnianych zwałach, dąży do wzrostu sprzedaży tego surowca i zapowiada sukcesywne zmniejszanie stanu zwałów. Kluczowe jest jednak odbieranie zamówionego węgla przez elektrownie.

Pod koniec ub. roku zapasy węgla w polskich kopalniach wynosiły ok. 4,8 mln t, z czego przeszło połowa przypada na PGG - największego w UE producenta węgla kamiennego.

Górnicze związki od kilku miesięcy alarmują, że rosnące zwały mogą sparaliżować wydobycie w kopalniach. Niespełna dwa tygodnie temu resort aktywów państwowych ogłosił stworzenie centralnego magazynu węgla w miejscach logistycznie do tego przystosowanych, co odciąży składowiska kopalń.

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa, uruchomiony w ostatnim czasie centralny magazyn węgla w Ostrowie Wielkopolskim oraz inne składowiska przyjmują już nadwyżkowy węgiel z kopalń. Dotychczas do magazynu trafiło ok. 300 tys. t surowca.

Prezes PGG Tomasz Rogala poinformował PAP, że spółka na bieżąco podejmuje działania związane z zarządzeniem zwałami.

- Codziennie korygujemy wysyłki węgla tak, aby zapełniać zwały tam, gdzie mamy większe pojemności, a odciążać kopalnie o małych możliwościach składowania węgla - zapewnił prezes.

Wśród przyczyn wysokiego stanu zapasów węgla szef największej górniczej spółki wymienił m.in. ciepłą zimę, skutkującą spadkiem sprzedaży do sektora komunalno-bytowego oraz wysoki import energii, co powoduje, że na zwałach leży obecnie ok. 1,6 mln t miałów energetycznych, które zgodnie z kontraktami miały w ub. roku trafić do elektrowni. Rogala przypominał, że podobnie sytuacja na zwałach wyglądała w 2015 r., jednak dzięki współpracy z odbiorcami udało się wówczas zmniejszyć zapasy.

Miały energetyczne to ok. 80 proc. węgla sprzedawanego przez PGG. Grupa dostarcza ok. 24 mln t węgla tego gatunku, z czego prawie 20 mln t do tzw. energetyki zawodowej. W ostatnich kilku latach elektrownie z roku na rok zwiększały zapotrzebowanie na węgiel, co znalazło odbicie w wieloletnich kontraktach z PGG. Ilość zakontraktowanego węgla wzrosła do 19,9 mln t, wobec 14,9 mln t cztery lata temu.

- Ideą umów wieloletnich było zakontraktowanie przez odbiorców takiego wolumenu, który bez względu na wahania koniunkturalne miał być zużywany - wyjaśnił Rogala, wskazując, iż w latach 2017-2018, gdy ceny węgla z importu kształtowały się na poziomie ok. 330 zł za tonę, surowiec z PGG był znacznie tańszy.

By sprostać zapotrzebowaniu odbiorców, w minionych latach PGG zainwestowała w sumie ok. 6 mld zł, z czego ponad połowę w ubiegłym - rekordowym pod względem inwestycji - roku.

- Nasza wieloletnia strategia opiera się na rozpoznaniu, przygotowaniu złóż i wydobyciu węgla w oparciu o wieloletnie umowy sprzedaży, gwarantujące zbyt wydobytego węgla - powiedział prezes PGG.

Nieodbieranie przez elektrownie zakontraktowanego węgla skutkuje zmniejszeniem przychodów spółek górniczych, co w efekcie może prowadzić do pogorszenia ich sytuacji finansowej.

- To system naczyń połączonych. Gdy zakontraktowany węgiel nie zostaje odebrany, producenci mają kłopoty z płynnością, bo koszty stałe w górnictwie są bardzo wysokie, na poziomie 80 proc. - wyjaśnił dr Dawid Piekarz, ekspert ds. energetyki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.