Górnictwo już odczuwa skutki spadających cen surowca, a może być jeszcze gorzej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Od początku roku względem analogicznego okresu roku ubiegłego wydobycie węgla kamiennego spadło o 5,1 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Czego mogą spodziewać się spółki węglowe w nowym roku? Dalsze przeobrażenia, spore inwestycje, walka na trudnym światowym rynku i dostosowywanie się do polityki klimatycznej poprzez nowe technologie, automatyzację. To będzie też konieczność odnalezienia się na wymagającym rynku pracy, aby nie tylko zatrzymać obecnych pracowników, ale też znaleźć nowych. W Polskiej Grupie Górniczej może być gorąco, bo trwają rozmowy w sprawie podwyżek. Są na tyle trudne, że konieczne było powołanie mediatora.

W listopadzie zlikwidowane zostało Ministerstwo Energii, które przez ostatnie cztery lata nadzorowało polskie górnictwo. Jego kompetencje przejął nowy resort aktywów państwowych. Jednak za węglową branżę odpowiedzialny jest ten sam człowiek - Adam Gawęda. Objął stanowisko po Grzegorzu Tobiszowskim, który został wybrany do Parlamentu Europejskiego.

- W skali makro górnictwo uzyskało kolejną szansę dzięki polityce ekologicznej rządu. W skali mikro branża odczuwa już skutki spadających cen węgla, co z kolei przekłada się na wynik finansowy górnictwa. Rozwiązaniem jest dalsze usprawnianie sektora - tak, aby nasz węgiel, ze względu na wysokie koszty wydobycia, nie przegrywał z węglem importowanym - mówi Jerzy Markowski, ekspert górniczy.

Zatrudniająca 42 tys. osób PGG nadal jest największym w Unii producentem węgla kamiennego. Ma do spłacenia warte 2,2 mld zł obligacje. 3,5 roku temu przejęła aktywa dawnej Kompanii Węglowej, a później także Katowickiego Holdingu Węglowego.

W 2019 r. spółka na inwestycje wydała rekordowe 3 mld zł. Były to m.in. inwestycje w nowe fronty wydobywcze i sprzęt. Szacuje się, że będzie miała dużo mniejszy niż w 2018 r. zysk. Z 493 mln zł może spaść – jak podaje się nieoficjalnie – do poziomu 100-200 mln zł. Także nieoficjalnie wiadomo, że ubiegłoroczne wydobycie w PGG wyniosło poniżej 30 mln t i było podobne do tego z 2018 r. W trwającym od kilku miesięcy sporze zbiorowym strona społeczna domaga się 12-proc. wzrostu płac. W grudniu współpracę ze spółką zakończył wiceprezes ds. produkcji Piotr Bojarski. Firma ogłosiła konkurs na stanowiska wiceprezesa ds. produkcji i wiceprezesa ds. restrukturyzacji aktywów.

Zysk grupy JSW do końca września 2019 r. przekroczył 700 mln zł. Był mimo to dwukrotnie niższy niż w porównywalnym okresie 2018 r. Spółka zgromadziła jednak ponad 1,8 mld zł w funduszu stabilizacyjnym. Strategiczne inwestycje spółki to m.in. budowa nowej kopalni węgla koksowego Bzie-Dębina. W listopadzie w kopalni Budryk, należącej do JSW, pracę rozpoczął Bolter Miner, czyli kombajn urabiająco-kotwiący. To pierwsza taka maszyna w polskim górnictwie. W sumie spółka wydała na inwestycje blisko 2 mld zł. Po odwołaniu w czerwcu Daniela Ozona ze stanowiska prezesa JSW funkcję tę objął Włodzimierz Hereźniak.

Nadal trudna sytuacja jest w Tauronie Wydobycie. W sierpniu rada nadzorcza powołała nowy zarząd spółki. Stanowisko prezesa objął Tomasz Cudny. Wcześniej, w połowie roku, przedstawiciele grupy potwierdzili, że firma ma problemy z wydobyciem oraz finansowaniem kluczowych inwestycji. Zastanawiano się nad sprzedażą kopalni Janina. W listopadzie kopalnie spółki uruchomiły trzy nowe ściany wydobywcze. Wdrażany jest tam plan naprawczy.

Do końca listopada 2019 r. kopalnie wydobyły 56,9 mln t węgla. 5,1 mln t w tym miesiącu wydobyli łącznie krajowi producenci, a sprzedali 5 mln t. Jak podaje katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu stan zapasów wzrósł na koniec listopada ub.r. do ponad 4,8 mln t.

Z kolei w 2019 r. import węgla był o ok. 2 mln t mniejszy niż rok wcześniej. Wg ARP od stycznia do końca października wyniósł on 13,7 mln t, w tym 10,9 mln t węgla energetycznego. W całym 2018 r. do Polski napłynęła rekordowa ilość węgla - 19,7 mln t, głównie z Rosji.

Zysk górnictwa węgla kamiennego w 2018 r. wyniósł 881,9 mln zł wobec prawie 2,9 mld zł rok wcześniej. Jaki będzie w 2019 r.? ARP nie opublikowała danych finansowych górnictwa po trzech kwartałach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.