Skarbek w piekarskiej stajence

fot: Kajetan Berezowski

Stajenkę w ruchu Piekary może odwiedzić każdy, kto chce pokłonić się Dzieciątku Jezus

fot: Kajetan Berezowski

stajenka 2019

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Jedna z najpiękniejszych stajenek górniczych powstaje każdego roku w ruchu Piekary kopalni Bobrek-Piekary. Ze świecą szukać drugiej, podobnej. Zwyczaj jej stawiania sięga końca ub. stulecia. Pomysłodawcami byli sami pracownicy kopalni. To oni każdego roku opracowują wystrój żłóbka i po zakończonej dniówce własnymi rękami realizują swoje pomysły.

- Za każdym razem scenariusz jest inny. Staramy się dołożyć coś nowego, coś, co podąża z duchem czasu – wskazuje Ireneusz Ir, zastępca kierownika Działu BHP w kopalni Bobrek-Piekary.

W tym roku przed stajenką skręcono odrzwia obudowy ŁP, symbolizujące chodnik. Pośrodku, przenośnikiem taśmowym, transportowany jest węgiel, dar śląskiej ziemi, z którego powstaje energia elektryczna niezbędna do życia. Nie byle jaki to surowiec. Z niego bowiem produkowany jest węgiel ekologiczny typu Skarbek, ekologiczne paliwo do nowoczesnych pieców retortowych. Warto go spalać, bo nie zatruwa środowiska naturalnego.

Każdy z odwiedzających cechownię może zabrać sobie garść sianka na stół wigilijny. Paśnik dla zwierząt jest wypełniony po brzegi. Sianka jest więc pod dostatkiem. Systematycznie go też ubywa. Chwili skupienia sprzyja muzyka. Z głośników płyną dźwięki polskich kolęd.

- Stajenkę w ruchu Piekary może odwiedzić każdy, kto chce pokłonić się Dzieciątku Jezus. Nie ważna jest pora dnia. Żłóbek czeka na miłych gości przez 24 godziny. Zapraszamy – zachęca Ireneusz Ir.

Stajenka w ruchu Piekary spełnia ważne zadanie – integruje środowisko górnicze. W soboty i niedziele w cechowi spotykają się emeryci i czynni pracownicy zakładu. Jest więc okazja do wspólnej rozmowy, wspomnień i refleksji.

Czy górniczy żłóbek w Piekarach ujrzymy w tegoroczne Boże Narodzenie po raz ostatni? Nie jest to wykluczone. Ruch Piekarty ma zakończyć fedrowanie 31 stycznia br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.