W Katowicach odbyła się konferencja Silesia 2030

fot: Maciej Dorosiński

Według Grzegorza Tobiszowskiego unijna polityka klimatyczna powinna być skonstruowana tak, by zapewniać harmonię między klimatem, człowiekiem i biznesem

fot: Maciej Dorosiński

- W ciągu pierwszych 100 dni swojego działania Komisja Europejska przedstawi Zielony Ład dla Europy. To będzie pierwsze prawo o klimacie obowiązujące wszystkich - poinformował w poniedziałek, 25 listopada, europoseł Grzegorz Tobiszowski.

Jego zdaniem najbliższe miesiące i lata będą miały decydujący wpływ na to, jak będzie wyglądać polska energetyka. Jak powiedział, pociąg zwany transformacją energetyczna już jedzie i Polska musi do niego wsiąść, aby mieć jakiś wpływ na jego kurs. Europoseł podkreślił, że aby zadbać o polskie interesy, konieczne jest ponadpartyjne porozumienie, bo bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju to kwestia racji stanu. 

Tobiszowski był gospodarzem poniedziałkowej konferencji "Silesia 2030", w czasie której debatowano o przyszłości polskiego sektora elektroenergetycznego oraz o transformacji Górnego Śląska. Uczestniczyli w niej m.in. parlamentarzyści, samorządowcy i szefowie spółek węglowych. 

B. wiceminister energii odniósł się w przemówieniu otwierającym spotkanie do unijnych planów dotyczących polityki klimatycznej. 

- Wszyscy zetknęliśmy się z pojęciem neutralności klimatycznej. W jej kontekście pojawia się m.in. rok 2050, a nawet może jakaś wcześniejsza data. To pokazuje unijne ambicje i dążenie do tego, byśmy byli neutralni w kwestii klimatu i nie mieli energetyki opartej o węgiel. Unia Europejska, a w zasadzie Europa ma stać się pierwszym kontynentem neutralnym klimatycznie. Z tym związany jest Zielony Ład dla Europy, który jest przygotowywany - wyjaśnił europoseł. Dodał, że w nowej koncepcji planuje się, że wzrost redukcji emisji CO2 do poziomu 50-55 proc w roku 2030.

- Okazuje się, że poziom 40 proc. nie jest już wystarczający - powiedział Tobiszowski. Dodał, że w tej sytuacji trzeba realnie spojrzeć na sytuacje, w jakiej znajduje się nasz kraj. 

- W polskiej energetyce zachodzi szereg zmian, coraz więcej inwestujemy w technologie ekologiczne. Przykładem może być Jaworzno, Dolna Odra, która ma być na gaz, czy Opole. Mamy już przygotowaną ustawę, która umożliwi wielkoskalowe inwestycje na morzu. Będziemy mieli bardzo duże kłopoty, aby spełnić te nowe wyśrubowane parametry i to nie dlatego, że nie chcemy. To trochę, jak z tym, że ktoś da nam milion złotych i powie: "Wybuduj mi dom z basenem w przeciągu tygodnia". Realne jest wybudowanie tego domu, ale nie w ciągu tygodnia. To są pewne realne uwarunkowania techniczne występujące w przestrzeni gospodarczej – argumentował.

B. wiceminister energii przyznał, że dbanie o bezpieczeństwo energetyczne w obecnych czasach nabiera wręcz znaczenia militarnego. 

- Jeśli będziemy musieli wyłączać pewne bloki oparte o węgiel, które dziś nam dostarczają energię i jeśli nie zdążymy z inwestycjami np. w atom czy offshore, to nasze bezpieczeństwo energetyczne będzie zagrożone – przyznał eurodeputowany. Jego zdaniem Polska musi się odpowiednio przygotować do dyskusji na temat transformacji. 

- Musimy o tym głośno mówić i musimy pokazywać nasze realia. To nie chodzi o to, że my to kwestionujemy, bo my też chcemy czystego klimatu, ale są pewne uwarunkowania i one nie powstały dzisiaj. Wynikają z historii i procesu gospodarczego, który w Polsce się odbywa od 1989 r. - wyjaśnił.

Według Tobiszowskiego unijna polityka klimatyczna powinna być skonstruowana tak, by zapewniać harmonię między klimatem, człowiekiem i biznesem, z naciskiem na zachowanie miejsc pracy w krajach Unii. Jego zdaniem zapowiadane unijne wydatki na inwestycje wartości biliona euro w ciągu 10 lat byłyby zdecydowanie zbyt małe, gdyby trzeba było np. sfinansować koszt utraty ponad 40 tys. miejsc pracy w Polskiej Grupie Górniczej i kolejnych ponad 100 tys. miejsc pracy w polskim przemyśle okołogórniczym.

B. wiceminister zastrzegł, że zmiany związane z zaostrzeniem polityki klimatycznej nie dotykają tylko energetyki i górnictwa.

- Zmiany będą dotyczyć wszystkich sektorów gospodarki, począwszy od lotnictwa po transport morski - podkreślił Tobiszowski.

Za kluczowe uznał zapewnienie obywatelom i gospodarce bezpieczeństwa energetycznego oraz stabilnych, konkurencyjnych cen energii elektrycznej, to zaś wymaga - jak ocenił - zrównoważonej, prowadzonej w ewolucyjny sposób transformacji energetycznej.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GZM wykorzystuje AI do budowy własnych narzędzi dla transportu publicznego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia testuje nowy portal informacji pasażerskiej, który został stworzony przez wewnętrzny zespół IT przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji. Dzięki temu system może być rozwijany bez udziału zewnętrznego wykonawcy, a pierwsze funkcje zgłoszone przez pasażerów zostały wdrożone już kilka godzin po ich zaproponowaniu. To nie jedyny technologiczny pilotaż GZM – w październiku na przystankach pojawią się także tablice wykorzystujące technologię e-papieru.

Miłosz Motyka: Energetyka? Nie ma się czego wstydzić

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęła się dwudniowa konferencja Energy Days. – Europa powinna wyznaczać trendy na świecie, stawiać w przemyśle na własne technologie, aby nie uzależnić się od tych z obcych krajów – powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Masz fotowoltaikę? Od września wchodzą ważne zmiany w rozliczeniach dla klientów TAURON Dystrybucji

Od 1 września 2026 roku TAURON Dystrybucja wprowadziła obowiązkową zmianę dla właścicieli mikroinstalacji. Wszyscy prosumenci przyłączeni do sieci operatora będą od teraz rozliczani w cyklu miesięcznym. Co to oznacza w praktyce i czy wymaga jakichkolwiek działań z Twojej strony? Wyjaśniamy.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.