Związkowcy Przeróbki i ZZG komentują zwołanie na 25 lipca w Warszawie posiedzenia zespołu trójstronnego

fot: Witold Gałązka/ARC

Po raz ostatni górniczy zespół trójstronny zebrał się pod koniec stycznia tego roku w sali GIG w Katowicach

fot: Witold Gałązka/ARC

Z zadowoleniem przyjęli związkowcy decyzję wiceministra energii Adama Gawędy o zwołaniu na czwartek , 25 lipca, w Warszawie posiedzenia Trójstronnego Zespołu Branżowego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. W komentarzach na portalach m.in. Związku Zawodowego Górników i Przeróbki nie brak jednak gorzkich komentarzy i uszczypliwości m.in. w związku z faktem, że do spotkania dochodzi po ponad pół roku przerwy.

"Czekaliśmy, czekaliśmy, aż wreszcie się doczekaliśmy" - czytamy na stronie przeróbkarzy w Facebooku. Związkowcy zwracają uwagę, że posiedzenie wyznaczono tym razem w stolicy, a nie - jak dotąd - w Katowicach. ZZ "Przeróbka" przypomina też, że już w kwietniu tego roku domagała się spotkania w ramach zespołu trójstronnego, "ale wybory do Europarlamentu, a później brak wiceministra odpowiedzialnego za górnictwo, i zwykła bierność innych doprowadziły do ciągłego odwlekania".

Po raz ostatni Zespół Trójstronny zebrał się 25 stycznia tego roku, tymczasem - jak podkreśla ZZ "Przeróbka" - zgodnie z regulaminem posiedzenia powinny odbywać się nie rzadziej niż raz na kwartał. "Brak regulaminowych spotkań Zespołu (...) doprowadził do konfliktu w JSW SA, a później w Tauron Wydobycie, przy wzrastającej napiętej sytuacji w PGG SA" - piszą związkowcy "Przeróbki" na Facebooku.

"Naszym zdaniem, gdyby wówczas doszło do zwołania Zespołu, (...) to wiele tych konfliktowych sytuacji udałoby się rozwiązać w ramach dialogu społecznego. Na szczęście mamy nowego wiceministra Adama Gawędę, który Zespół wreszcie zwołał, i chwała mu za to, choć stało się to dopiero pod naciskiem także innych organizacji związkowych, które także zaczeły domagać się zwołania Zespołu" - czytamy w portalu społecznościowym na stronie "Przeróbki", która zamieściła m.in. skan zaproszenia na czwartkowe spotkanie od wiceministra Gawędy, a także kopię kwietniowego ponaglenia skierowanego do współprzewodniczących zespołu trójstronnego o pilne zwołanie posiedzenia.

 "Można było wcześniej zwołać kółko różańcowe i po konfliktach!" - skomentował uszczypliwie Wacław Czerkawski, członek prezydium Rady Krajowej Związku Zawodowego Górników w Polsce oraz jeden ze współprzewodniczących zespołu trójstronnego.

Na swoich portalach ZZG przypomina, że spotkania zeposłu trójstronnego domaga się od miesiąca. "W górnictwie nie ubywa problemów. Marne płace, przeciągające się w czasie prace nad układami zbiorowymi pracy czy też gigantyczny import węgla. Jest wiele ważnych tematów do omówienia, a teraz jest również z kim o nich rozmawiać, powołano bowiem nowego wiceministra odpowiedzialnego za branżę. Jeśli nie będzie realnego dialogu ze związkami zawodowymi może dojść do wybuchu niekontrolowanych protestów pracowniczych" - piszą związkowcy ZZG. Przywołują niedawną wypowiedź wiceprzewodniczącego ZZG Arkadiusza Siekańca, który na łamach czasopisma "Górnik" przestrzegał przed szybkim wzrostem frustracji w środowisku górniczym.

"Pracownicy spółek, jak choćby w Tauron Wydobycie czy w Polskiej Grupie Górniczej, zaczynają mieć dość ciężkiej pracy za coraz mniejsze pieniądze. Jeśli nie dojdzie do rozwiązać systemowych co do wzrostu płac i unormowania wynagrodzeń na godnym poziomie, kopalnie nie będą mieć rąk do pracy. Mógłby to rozwiązać np. ponadzakładowy układ zbiorowy pracy dla branży, ale ministerstwo jak szybko poddało pomysł, tak szybko słuch o nim zaginął. Również zakładowe układy zbiorowe pracy ugrzęzły w wielomiesięcznych analizach i przekładanych terminach zakończenia negocjacji ze związkami zawodowymi. Cisza również zapanowała nad realizacją Programu dla górnictwa" - wylicza Związek Zawodowy Górników.

Wacław Czerkawski z ZZG, który zasiada także w Komitecie Sterującym ds. Górnictwa przy Ministrze Energii, ocenił, że choć w strategii resortu znajdowały się ciekawe rozwiązania dla branży, jej wdrażanie "nagle przystopowało".
"Nikt nie wie, czy (strategia - przyp. netTG.pl) jest realizowana, czy nie? Komitet Sterujący miał się spotykać i analizować szczegóły, ale jakoś od miesięcy ministerstwo zapomniało o nas chyba" – mówi Wacław Czerkawski.

ZZG zwraca też uwagę na "gigantyczny import węgla", stanowisko Polski w zakresie dekarbonizacji w UE, reskompensaty za deputat węglowy oraz procedurę wydawania koncesji wydobywczych. 

"Problemów jest dużo. Związki zawodowe chcą dialogu przy stole obrad. Mają nadzieję, że Ministerstwo Energii i nowo mianowany wiceminister ds. górnictwa podołają wyzwaniom" - konkludują związkowcy z ZZG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy Chiny zatrzymają światową gospodarkę? mają taką moc

Międzynarodowa Agencja Energetyczna bije na alarm. W najnowszym raporcie o pierwiastkach ziem rzadkich i minerałach krytycznych IEA wylicza, że pełne wdrożenie chińskich ograniczeń eksportowych może zagrozić produkcji poza Chinami o wartości 6,5 biliona dolarów rocznie. To równowartość całej gospodarki Japonii i Niemiec razem.

Centrum kosmiczne na terenie KWK Wujek? Jarosław Makowski: Mamy wszystkie argumenty

Czy przyznanie Warszawie Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej jest porażką Katowic? Czy jest zagrożenie, że hub gamingowo-technologiczny w katowickim Nikiszowcu nie powstanie na czas. O tym rozmawialiśmy z wiceprezydentem Katowic, Jarosławem Makowskim. 

Ponad 300 tys. rent socjalnych. Co dziesiąta w Śląskiem. Sprawdź, kto może ją dostać?

Rentę socjalną mogą otrzymać osoby pełnoletnie, które stały się całkowicie niezdolne do pracy w przed ukończeniem 18 lat lub w trakcie nauki na studiach. Nie zależy ona od stażu pracy ani od pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W ubiegłym roku w województwie śląskim wypłacono 30,9 tys. rent socjalnych, w całej Polsce ponad 300 tys. 

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.