Teren likwidowanej kopalni Mysłowice zamienił się w plan filmowy

fot: Maciej Dorosiński

Filmowcy szukali postapokaliptycznych plenerów

fot: Maciej Dorosiński

Jak poinformowali przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń w poniedziałek, 3 czerwca, ekipa kręcąca film "Czarny Młyn" zajęła na jeden dzień znaczną część wyburzanego obszaru kopalni Mysłowice. Tym samym krajobraz wyburzanej kopalni zamienił się w plan filmowy.

"Czarny młyn" to film Mariusza Paleja, którego realizację kwotą ponad 2,4 mln zł wsparł Polski Instytut Sztuki Filmowej. Film jest adaptacją przygodowo-fantastycznej powieści grozy dla młodzieży autorstwa Marcina Szczygielskiego. To historia kilkorga dzieci mieszkających w małym miasteczku, gdzie któregoś dnia dochodzi do awarii w fabryce i znikają wszyscy dorośli. Producentem filmu jest TFP Sp. z o.o.

Jak poinformowali przedstawiciele SRK jednym z poważniejszych problemów organizacyjnych dla ekipy filmowej  było znalezienie dostępnych terenów, bo firmom prowadzącym wyburzenia, jak i właścicielom terenów zależy najbardziej na szybkim usuwaniu gruzu i złomu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekord ceny diesla został pobity

Ceny oleju napędowego na stacjach pobiły rekord, wzrosły także ceny benzyny i gazu LPG. Najdroższa benzyna jest obecnie w województwie dolnośląskim, diesel - w świętokrzyskim, a LPG - w zachodniopomorskim - wskazali analitycy portalu e-petrol.pl.

Sąd zawiesił postępowanie w sprawie tzw. decyzji węglowej

Sąd Okręgowy w Warszawie zawiesił postępowanie ws. tzw. decyzji węglowej z lipca 2022 r. - poinformowały w środę PKP Cargo. W związku z wykonaniem tej decyzji spółka domaga się od Skarbu Państwa ponad 1,5 mld zł.

Enea: Stanisław Tokarski dołączy do zarządu spółki

Rada nadzorcza Enei powołała do zarządu spółki Stanisława Tokarskiego - poinformowała w środę Enea. Tokarski obejmie stanowisko członka zarządu ds. handlowych.

Motyka: Zawieszenie eksportu saudyjskiej ropy kreuje szereg ryzyk

Czasowe wstrzymanie eksportu ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej w związku z atakami na ropociąg Wschód-Zachód zwiększa presję na wzrost cen surowca i będzie generować ryzyko, jeśli ten stan rzeczy będzie się utrzymywać - wskazał minister energii Miłosz Motyka.