Śląskie: w Bytomiu zadbają o przestrzeń i zajmą się reklamami

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiele dworców PKP, jak choćby bytomski, jest w opłakanym stanie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Samorząd Bytomia rozpoczyna prace nad tzw. uchwałą reklamową, która ma wprowadzić ład przestrzenny w mieście, a przedsiębiorcom pomóc w dotarciu do klientów - podał bytomski magistrat. Zasygnalizował, że przygotowywanie projektu może potrwać kilkanaście miesięcy.

Tzw. uchwały reklamowe (nazywane też krajobrazowymi) to narzędzie umożliwiające samorządom prawną ochronę lokalnego krajobrazu. Wprowadziła je tzw. ustawa krajobrazowa, która weszła w życie w 2015 r.

Ustawa krajobrazowa dała samorządom możliwość ustalania zasad i warunków sytuowania szyldów, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych, ich gabaryty, standardy jakościowe oraz rodzaje materiałów, z jakich mogą być wykonywane. Ustawa uprawnia też samorządy do wprowadzania i egzekwowania kar za niestosowanie się do ich przepisów.

Jak wynika z informacji umieszczonej wśród aktualności na stronie internetowej bytomskiego magistratu, powołanie zespołu roboczego ds. uchwały reklamowej zapowiedział podczas ostatniej sesji rady miasta jego wiceprezydent Michał Bieda.

"Zachęcamy do współpracy każdego, komu zależy na tym, by Bytom był ładnym i czystym miastem" - mówił wtedy Bieda.

Jak zapewnił, cytowany w informacji, naczelnik wydziału architektury bytomskiego urzędu miasta Bartosz Malczyk, założenia uchwały docelowo mają pomagać przedsiębiorcom w dotarciu do klientów z czytelnym przekazem.

"Duża liczba agresywnych banerów o wątpliwych walorach estetycznych nie sprzyja ani krajobrazowi ani reklamodawcom" - wskazał Malczyk.

Jego zdaniem w Bytomiu dla wielu miejsc należy ustalić pod tym względem rygorystyczne zasady.

"To przede wszystkim objęte nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków historyczne centrum miasta. Należy określić nie tylko miejsca i wygląd szyldów reklamowych, ale też warto byłoby uporządkować kwestię ustawianych na chodnikach tzw. potykaczy" - ocenił naczelnik.

"Poza tym, musimy odsłonić panoramę miasta. Ludzi wjeżdżających na dworzec autobusowy powinien witać górujący nad miastem szyb Krystyna. Teraz przysłaniają go reklamowe billboardy. Zmorą wielu miast, także Bytomia, są banery reklamowe wiszące na ogrodzeniach czy agresywne, święcące neony. W wielu miejscach reklamy stwarzają zagrożenie, bo zasłaniają znaki drogowe" - zastrzegł Malczyk

Podkreślił też, że na estetykę reklam coraz bardziej wyczuleni są mieszkańcy.

"Ostatnio organizowali protest, by zdyscyplinować myjnię samochodową, która reklamowała swoje usługi zdjęciami roznegliżowanych kobiet" - podkreślił naczelnik wydziału architektury.

Według planów miasto ma zostać podzielone na obszary. Dla każdego ustalone mają być inne zasady umiejscawiania reklam - inne dla historycznego Śródmieścia, inne dla osiedli mieszkaniowych czy terenów zielonych. Wstępne założenia uchwały mają być gotowe jeszcze w pierwszym kwartale tego roku.

Bytomski samorząd zastrzega jednak, że ze względu na stopień skomplikowania procedury tworzenia uchwały reklamowej - zbliżonej do przygotowywania planów zagospodarowania przestrzennego - wymagające m.in. wielu uzgodnień prace nad projektem mogą potrwać kilkanaście miesięcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.