Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

fot: freepik.com

Spółka Invenergy zamiast na projekty wiatrowe, przekieruje ona środki na projekty związane z gazem ziemnym i energią geotermalną

fot: freepik.com

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa kontynuuje starania o anulowanie projektów energetyki wiatrowej. Po zablokowaniu projektów w ub.r., przyjęła nowe, mniej restrykcyjne podejście. Zwróci firmom inwestycje w dzierżawy gruntów, jeśli zobowiążą się one do przekierowania środków na paliwa kopalne. Biały Dom zrobił to z początkiem br., zwracając prawie miliard dolarów francuskiemu gigantowi TotalEnergies. Golden State Wind również zaakceptował podobne porozumienie.

Gaz ziemny zamiast wiatru

Teraz kolejną firmą, która zaakceptowała to porozumienie, jest Invenergy. Zamiast na projekty wiatrowe, przekieruje ona środki na projekty związane z gazem ziemnym i energią geotermalną. Według Financial Times, firma nie wycofuje się całkowicie z inwestycji w energetykę wiatrową, ale będzie realizowała ich mniej.

Administracja wypłaci firmie rekompensaty za anulowanie umów dzierżawy na budowę projektów offshore w czterech lokalizacjach. Dwie z nich znajdują się w Zatoce Maine, jedna w Nowym Jorku, a jedna w Zatoce Moro w Kalifornii. Możliwe jest jednak również wszczęcie postępowania sądowego kwestionującego legalność tych umów, ale to pozostaje na razie w sferze domysłów. Na pewno nie dojdzie do wstrzymania inwestycji bliskich ukończenia.

Żeby było ciekawiej firmy, których projekty Donald Trump zablokował w zeszłym roku, wygrały procesy sądowe. Administracja obecnego prezydenta USA przegrała również kilka innych procesów sądowych dotyczących jej wysiłków zmierzających do utrudnienia rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Trump nie lubi słońca

Paradoksalnie, administracja Donalda Trumpa sprzeciwia się energii słonecznej i wiatrowej, ale popiera energię geotermalną jako czystą alternatywę. Na przykład projekty geotermalne zachowały ulgi podatkowe, które były częścią zmian wprowadzonych przez administrację Bidena, podczas gdy projekty słoneczne i wiatrowe utraciły swoje korzyści.

Upolitycznienie i kontrowersje wokół projektów energetycznych, zwłaszcza odnawialnych źródeł energii, wydają się zatem stanowić coraz większy problem dla firm energetycznych i zwiększają ryzyko inwestycyjne w Stanach Zjednoczonych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Raport BGK: Perspektywy rozwoju regionalnych lotnisk w Polsce pozostają korzystne

Regionalne porty lotnicze odgrywają coraz większą rolę w polskim systemie transportowym, a ich perspektywy rozwoju pozostają korzystne – ocenił Bank Gospodarstwa Krajowego w raporcie. Zwrócił uwagę, że tempo rozwoju poszczególnych lotnisk będzie coraz bardziej zróżnicowane.

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.