Zofiówka: ciągle nie widać prześwitu nad lustrem wody

fot: Maciej Dorosiński

Zastępy ratownicze w kopalni Zofiówka kontynuują w niedzielę wypompowywanie wody i szlamu z zalewiska w chodniku na poziomie 900 m pod ziemią

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Zofiówka na poziomie 900 m ratownicy górniczy w dalszym ciągu wypompowują wodę. Ciągle nie widać prześwitu między lustrem wody a stropem wyrobiska - wynika z komunikatu nadanego po godz. 19.00 w sobotę, 12 maja, ze sztabu akcji ratunkowej w JSW.

Ratownicy górniczy w dalszym ciągu wypompowują wodę. Linia lustra wody powstałego w wyniku tąpnięcia zalewiska znajduje się 12 m od skrzyżowania. Wciąż nie widać prześwitu, co może świadczyć o dużej deformacji wyrobiska na skrzyżowaniu chodnika H-10 z chodnikiem H-2 - poinformowały służby JSW.

W dalszym ciągu woda jest wypompowywana za pomocą układu pomp zasilanych sprężonym powietrzem.

Ze względu na utrzymujące się stężenie metanu i możliwe dalsze niekontrolowane jego wypływy, nie można podjąć ryzyka włączania pompy elektrycznej. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.