Związki prowadzą niebezpieczną grę w Hucie Pokój

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Najważniejszym wydarzeniem mijającego roku dla branży górniczej jest bez wątpienia zatwierdzenie pomocy publicznej dla kopalń przez Komisję Europejską. To wydarzenie dało szansę na wyjście branży na prostą - uważa prof. Andrzej Barczak

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rozmowa z prof. Andrzejem Barczakiem z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Związki Zawodowe Huty Pokój w Rudzie Śląskiej – Sierpień ’80, Solidarność i Związek Pracowników HP, grożą strajkiem i żądają 300 zł netto podwyżki dla każdego pracownika. W dzisiejszych realiach jest to postulat do zrealizowania?
To jest przede wszystkim bardzo niebezpieczna gra związków zawodowych. Trzeba podnosić płace, bo w Polsce jest coraz lepiej, w związku z tym pracownicy też powinni to odczuć. Tylko to nie może być tak, że jak jakaś wybrana branża - np. górnicy, coś sobie wywalczy - to hutnicy automatycznie też to dostają. Huta Pokój jest w kiepskiej kondycji finansowej i grożenie strajkiem w tej sytuacji jest strzałem w kolano.

Dlaczego?
Bo to jest myślenie krótkowzroczne. Związki zawodowe reprezentują taką postawę roszczeniową, ich żądania mają zawsze charakter ultymatywny. Upadek zakładu byłby katastrofą dla wszystkich pracowników. Trzeba pamiętać, że gdyby tak się stało, to nie będzie nawet podstawowej pensji, nie mówiąc o podwyżkach. Jeśli tak ważna firma, jak Huta Pokój, zbankrutuje i przestanie być aktywnym członkiem lokalnego życia gospodarczego, to w to miejsce natychmiast wejdą inni i nie będzie już żadnych szans na powrót. To byłaby ogromna strata. Wina spadnie wtedy na tych, którzy na krótką metę wygrali, ale ostatecznie przyczynili się do upadku firmy.

Zarząd zaproponował podwyżki, ale pod warunkiem jednoczesnej zmiany systemu wynagradzania, na co związki zawodowe się nie zgadzają. Widzi pan szansę na pozytywne zakończenie tego sporu, bo na razie jest klasyczny pat?
To jest raczej klasyczny przykład tego, jak doprowadzić firmę do upadłości. Wielokrotnie to powtarzałem - postawa związków zawodowych jest niemoralna. Dlatego, że mają przecież wgląd w dokumentację firmy, wiedzą jakie są wyniki finansowe. Mają dostęp do tych informacji, do których zwykli pracownicy nie mają. A mimo to realizują swoje partykularne interesy. Przecież jeśli firma upadnie, to pracę stracą wszyscy. I to trzeba wszystkim pracownikom uświadomić. Jest szansa na racjonalne wyjście, ale przez takie protesty i strajki, związki mogą ją zaprzepaścić.

Związki proponują strajk dobowy, a nie generalny, żeby zminimalizować straty zakładu, więc chyba też zależy im na dobru firmy?
Jednodniowy strajk to obłuda. Albo się dogadujemy albo nie. Nie można być tylko częściowo w ciąży. A mówienie o tym, że to zminimalizuje straty, poniesione z tego tytułu, to zaklinanie rzeczywistości. Pomijając bezpośrednie straty finansowe, powstaną olbrzymie straty wizerunkowe. Jaka firma będzie chciała współpracować z hutą, w której dochodzi do przestojów? Nikt nie będzie chciał ryzykować, że jego zamówienie nie zostanie zrealizowane na czas. Czy związkowcy wezmą za to odpowiedzialność? Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, ponieważ związki zawodowe są w swojej postawie bardzo agresywne. Liczy się dla nich tu i teraz. I nie ważne co będzie później. To jest zbyt radykalne i myślę, że związki powinny się od tego powstrzymać. Górę powinny wziąć: ekonomia i troska o wspólną firmę. Takie dzielenie się na „my” i „oni” było dobre, ale wtedy, gdy walczyliśmy o wolność, ale nie teraz.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.