Transport: polscy kierowcy przestaną być nękani kontrolami w Rosji

fot: Krystian Krawczyk

Według zapewnień ministerstwa, strona rosyjska obiecała złagodzić kontrole, które były utrapieniem polskich kierowców TIR-ów w Rosji

fot: Krystian Krawczyk

W wyniku negocjacji Polska otrzymała na 2018 rok 230 tys. zezwoleń na przewozy drogowe w transporcie międzynarodowym do Federacji Rosyjskiej, w tym 70 tys. najbardziej pożądanych zezwoleń na kraje trzecie - poinformował w czwartek (26 października) minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

- Po raz pierwszy od 15 lat udało się dokonać tych uzgodnień na wiele tygodni przed zakończeniem roku. Pełne dwa miesiące przed zakończeniem roku pozwolą w sposób właściwy zaplanować pracę, strategię firm przewozowych, transportowych w transporcie międzynarodowym. Te dwa miesiące powodują, że bardzo płynnie rozpoczynamy nowy rok - powiedział Adamczyk.

Rekordowy kontyngent
- Udało nam się wynegocjować kontyngenty rekordowe, bo kiedy mówimy o liczbie zezwoleń na kraje trzecie to jest to liczba rekordowa. Ponadto udało się prolongować ważność zezwoleń tegorocznych na rok przyszły. Tych, które są do tej pory niewykorzystane - dodał.

Minister powiedział też, że strona rosyjska potwierdziła, że polscy kierowcy nie będą nękani częstymi kontrolami.

Polscy kierowcy nie będą nękani
- Do niedawna polscy kierowcy byli kontrolowani trzy, lub czterokrotnie po przekroczeniu granicy z Rosją w odległościach kilkudziesięciu kilometrów i każda z kontroli wymagała spełnienia zupełnie innych warunków - podkreślił Adamczyk.

Resort infrastruktury podał, że jeszcze nigdy nie dysponowaliśmy tak dużą liczbą zezwoleń i przypomniał, że w 2009 r. było ich w sumie 125 tys., w tym na kraje trzecie zaledwie 25 tys.

Przewoźnicy rosyjscy będą dysponowali 220 tys. zezwoleń dwustronnych/tranzytowych oraz 10 tys. zezwoleń na kraje trzecie.

Zezwolenia do tak zwanych krajów trzecich oznacza, że jeżeli polski przewoźnik przewozi towary do Rosji z Francji z Włoch czy ze Szwajcarii, to musi się posługiwać takim zezwoleniem.

Na rok 2017 Polska otrzymała 190 tys. zezwoleń na przewozy, w tym 48 tys. na przewozy z - i do krajów trzecich. Pod koniec września tego roku, podczas polsko-rosyjskich rozmów w Moskwie o przewozach drogowych uzgodniono, że polscy przewoźnicy otrzymają w tym roku dodatkowych 9,5 tys. zezwoleń na przewozy do i z krajów trzecich.

Jak poinformowała w czwartek cytowana przez TASS służba prasowa rosyjskiej Agencji Transportu Drogowego, w roku 2017 rosyjscy przewoźnicy otrzymają jeszcze dodatkowo 35 tysięcy polskich zezwoleń na dwustronne, tranzytowe przewozy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.