Australia pokazuje, że mogło być gorzej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zakulisowe zagrywki, intrygi, przymusowe aranżowane małżeństwa, ostre starcia – wszystko, czym zachwycały się nasze babcie, ciotki, matki, żony i kochanki oglądając kolejny odcinek „Zbuntowanego anioła” albo „Dzikiego księżyca” – miało niedawno miejsce na krajowym podwórku. Prześledźmy odcinek nr 2016

fot: Jarosław Galusek/ARC

O tym, że węgla energetycznego na naszym rynku brakuje od jakiegoś czasu, każdy doskonale wie. Zaniedbania w obszarze robót przygotowawczych, braki kadrowe, zdarzenia losowe – lista powodów jest długa. W ubiegłym tygodniu na posiedzeniu Sejmu minister Grzegorz Tobiszowski, prezentując wyniki Polskiej Grupy Górniczej, przedstawił dokładne dane o wydobyciu za pierwsze osiem miesięcy bieżącego roku.

Kiedy dwa lata temu Plan Techniczno-Ekonomiczny Kompanii Węglowej zakładał produkcję na poziomie 18,2 mln t węgla w pierwszych ośmiu miesiącach, wykonanie udało się prawie w całości i wyniosło 18,1 mln t. W analogicznym okresie 2016 r. przewidywano produkcję nieco mniejszego wolumenu - 17,45 mln t, ale wydobyto prawie 2 mln t mniej. W tym roku plan na okres od stycznia do sierpnia wynosił 18,53 mln t, a według informacji zaprezentowanych przez ministra Tobiszowskiego wydobyto zaledwie 17,62 mln t. Według założeń na 2017 r., gdzie na koniec grudnia łączna produkcja ma docelowo wynieść 32 mln t, miesięczny wolumen wydobycia miał mieścić się w granicach 2,7 mln t, więc według stanu na dziś PGG jest „w plecy” pół miliona ton w miesiącu, ale zgodnie z zapowiedziami miesięczny wolumen produkcji zwiększy się w ostatnim kwartale po otwarciu dodatkowych ścian.

Od jakiegoś czasu mówi się półszeptem o kurczących się zapasach energetyki. Dużo głośniej skarży się branża ciepłownicza, która już w poprzednim sezonie alarmowała o problemach podażowych, a w tym roku dodatkowo musiała zmierzyć się z dużo wyższymi cenami (miejscami w przetargach wygrywały oferty wyższe od ubiegłorocznych o nawet 150 zł za tonę). PGG zapewnia, że odbiorcy nie pozostaną na lodzie i nie dojdzie do niebezpiecznej sytuacji wstrzymania produkcji prądu lub ciepła z powodu niezrealizowanych dostaw. Jednocześnie spółka tłumaczy, że w tym roku mamy do czynienia z „nadpopytem”, ponieważ część odbiorców monitorując sytuację na rynkach światowych zamawia dodatkowe ilości węgla, których PGG nie mogła wcześniej przewidzieć. Tak czy inaczej dla kluczowych klientów z energetyki i ciepłownictwa węgla w tym roku ma wystarczyć, kosztem m.in. mniejszego eksportu.

Nie tylko Polska – największy producent węgla kamiennego w UE – przeżywa pewne problemy podażowe. W Australii, która jest największym eksporterem węgla na świecie, też właśnie coraz głośniej zaczyna mówić się o braku czarnego złota. Ten typowo surowcowy kraj, gdzie 76 proc. miksu energetycznego zajmuje właśnie rodzimy węgiel, od jakiegoś czasu musi zmagać się z deficytem gazu naturalnego. Żeby sprostać zapotrzebowaniu na energię, produkcję zwiększyły elektrownie węglowe trzech największych spółek energetycznych – AGL Energy, Origin Energy i CLP Holdings Energy Australia, ale zanim się obejrzały, ich zapasy surowca uległy drastycznemu skurczeniu. Kiedy już zgłosiły się do górnictwa po dodatkowe ilości węgla, okazało się, że muszą konkurować o paliwo z rynkami zagranicznymi, które ostatnio oferują spółkom węglowym dużo większe profity.

Jeszcze kilka lat temu część wydobywanego w Australii węgla nie nadawała się na eksport, zwłaszcza tego o wysokiej zawartości popiołu. Obecnie jednak odbiorcy na głównych rynkach Pacyfiku, a więc Chiny, Indie czy Korea Południowa, są już w stanie taki węgiel przyjmować i płacić za niego kwoty znacznie wyższe od australijskich klientów (wrześniowe indeksy cen spotowych już dawno przekroczyły granicę 100 dolarów za tonę). Według analityków Wood Mackenzie, spółki górnicze w Australii mają szanse uzyskiwać nawet dwukrotnie wyższe ceny w kontraktach z odbiorcami z Azji w porównaniu z aktualnymi umowami zawartymi z krajową energetyką. W tym roku od stycznia do lipca Australia wyeksportowała już 116,1 mln t węgla, wobec 114,4 mln t w analogicznym okresie ub.r. Możliwe jednak, że w trzecim kwartale zabraknie węgla zarówno na eksport, jak i na rynek krajowy. W sześciu zakładach górniczych Glencore, wydobywających łącznie ok. 45 mln t węgla rocznie, wznowiono w sierpniu zawieszony wcześniej strajk, który ogranicza prace kopalń o 3 dni w tygodniu.

W tej sytuacji nie ma co się dziwić nerwowej atmosferze panującej pośród australijskich producentów prądu. Strach osiągnął taką moc, że branża już zwróciła się do rządu z prośbą o interwencję i ustanowienie obowiązkowego priorytetu dostaw do krajowej energetyki przed odbiorcami za granicą. Górnictwo jednak patrzy na te pomysły bardzo nieprzychylnie, traktując swoją działalność nie jak społecznie wrażliwe przedsięwzięcie, ale jak zwykły biznes, który ma przynosić jak największe zyski.
Znając już doświadczenia z drugiego końca świata, polska energetyka i ciepłownictwo powinny się cieszyć, że mimo obecnej sytuacji podażowej w Polsce wzajemne relacje kształtują się nieco inaczej. Kiedy jeszcze nie tak dawno część przedstawicieli energetyki krzyczała, że będące wtedy w głębokim kryzysie górnictwo powinno działać na zasadach rynkowych, żaden z nich nie myślał, że już niedługo będą po cichu wycofywać się ze swoich słów.

Ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i portalu polishcoaldaily.com.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1765888186 g63vfrlwiaahkta

Maciej Lasek odwołany z funkcji pełnomocnika ds. CPK. Zastąpi go Piotr Malepszak

Wiceminister infrastruktury Maciej Lasek został odwołany z funkcji pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego; na stanowisku zastąpi go Piotr Malepszak - przekazał w piątek resort infrastruktury. Szef ministerstwa Dariusz Klimczak podkreślił, że to sam Lasek poprosił o odwołanie.

Do 30 czerwca czas na złożenie informacji. TAURON przypomina przedsiębiorcom o terminie

Jeszcze tylko do 30 czerwca firmy, które w drugiej połowie 2024 roku korzystały z maksymalnych cen energii elektrycznej, mają czas na złożenie lub korektę informacji o pomocy u swojego sprzedawcy energii. W Tauronie dokumenty przekazało już ponad 100 tysięcy przedsiębiorców, czyli zdecydowana większość uprawnionych. Tauron przypomina, że brak złożenia wymaganej informacji przez firmę będzie skutkował koniecznością przeliczenia rozliczeń energii według cen wynikających z umowy sprzedażowej.

Górnicza spółka szuka możliwości inwestycji na całym świecie. Tym razem w Kanadzie

Scott Moe, premier prowincji Saskatchewan w Kanadzie gościł w warszawskim biurze KGHM Polska Miedź S.A. Spotkanie z Wiceprezes KGHM ds. Aktywów Zagranicznych, Anną Sobieraj-Kozakiewicz, było okazją do rozmowy o potencjale surowcowym prowincji Saskatchewan oraz możliwościach dalszej współpracy w obszarze surowców strategicznych.

Outsourcing procesów w firmie - sposób na większą efektywność i lepszą organizację pracy

Rozwój przedsiębiorstwa wymaga nie tylko dobrej strategii sprzedażowej, ale także sprawnego zaplecza organizacyjnego, prawnego, administracyjnego i operacyjnego. Outsourcing procesów w firmie pozwala przekazać wybrane obszary specjalistom zewnętrznym, dzięki czemu przedsiębiorca może skoncentrować się na kluczowych celach biznesowych, ograniczając jednocześnie koszty, ryzyka i przeciążenie wewnętrznych zespołów.