Górnictwo: wyniki PGG należy oceniać po zakończeniu roku

fot: Jarosław Galusek/ARC

W trakcie spotkania zaprezentowany będzie wstępny raport na temat stanu zagrożenia klimatycznego w polskich kopalniach węgla kamiennego w roku 2013. Przedstawione zostaną także wyniki projektu badawczego: "Modelowanie wymiany ciepła między organizmem górnika a otoczeniem jako podstawa oceny mikroklimatu w gorących wyrobiskach kopalń głębokich"

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej uważają, że lepsze od zakładanych wyniki spółki w tym roku są przesłanką do przywrócenia zawieszonej 14. pensji lub jej części. Przedstawiciele zarządu PGG wskazują jednak, że wyniki firmy należy oceniać po zakończeniu, a nie w trakcie roku.

Przed tygodniem szefowie trzynastu działających w PGG central związkowych zwrócili się do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego o pilne (najdalej do 26 maja) spotkanie dotyczące przywrócenia zawieszonych elementów płacowych, a do prezesa PGG Tomasza Rogali - o pilne rozpoczęcie rozmów o podwyżkach wynagrodzeń oraz waloryzacji o 4 zł wartości przysługujących górnikom posiłków profilaktycznych. Dotąd - jak wynika z przekazanych PAP informacji resortu i PGG - nie wyznaczono żadnych terminów wnioskowanych przez związki spotkań.

Jak informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl, na wtorek (30 maja) zaplanowano spotkanie komitetu monitorującego, złożonego z członków zarządu PGG oraz reprezentantów związków zawodowych. Komitet działa na mocy porozumienia z kwietnia ubiegłego roku, poprzedzającego przekazanie kopalń Kompanii Węglowej do Polskiej Grupy Górniczej. Zadaniem komitetu jest czuwanie nad realizacją tamtego porozumienia i monitorowanie bieżącej działalności spółki, w tym zgodności jej wyników z przyjętym biznesplanem.

W porozumieniu z kwietnia 2016 r. związkowcy zgodzili się m.in. na zawieszenie wypłat nagrody rocznej - tzw. 14. pensji - w latach 2017-2018, należnej górnikom za lata 2016-2017. Uzgodniono wówczas, że w przypadku dobrych wyników firmy "czternastka" za 2017 r. lub jej część mogłaby być wypłacona. Teraz związkowcy powołują się na zapisy tego porozumienia, licząc, że informacje podane podczas najbliższego posiedzenia komitetu monitorującego staną się przesłanką do realizacji zapisu, dającego możliwość przywrócenia "czternastki".

Zgodnie z ubiegłorocznym porozumieniem "w przypadku pozytywnej opinii Zespołu (komitetu monitorującego - PAP), (...) wynikającej z oceny realizacji porozumienia i wyprzedzającej realizację założeń biznesplanu, strony porozumienia podejmą decyzje o przywróceniu dodatkowej nagrody rocznej +14. pensji+ lub jej części za 2017 r.".

Przed dwoma tygodniami, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, zarówno minister Tchórzewski, jak i prezes PGG Tomasz Rogala potwierdzali, że wyniki osiągane przez Grupę wyprzedzają biznesplan, co jest efektem zarówno m.in. wzrostu cen węgla, jak i podjętych działań restrukturyzacyjnych. Zastrzegali jednocześnie, że Grupa ma przed sobą jeszcze wiele wyzwań.

Podczas jednego z kongresowych paneli prezes Rogala, pytany o możliwą presję strony społecznej na wzrost wynagrodzeń oraz przywrócenie zawieszonych świadczeń w PGG, przyznał, że spodziewa się tego typu wniosków związkowców. Uważa jednak, że podstawą do rozmowy na ten temat powinny być roczne wyniki spółki.

- Oczywiście, że tego typu wnioski będą się pojawiały. Pracę kupujemy jak każde inne dobro. Natomiast w zakresie jakiegokolwiek premiowania możemy mówić po wynikach rocznych, wcześniej raczej nie przewidujemy na ten temat realnych możliwości rozmów - mówił.

Obecnie przedstawiciele PGG oficjalnie nie komentują postulatów związkowców; w nieformalnych rozmowach potwierdzają, że - ich zdaniem - czas na ocenę wyników i możliwości przywrócenia części lub całości "czternastki" będzie wówczas, gdy znane będą wyniki spółki za cały 2017 r. Prezes Rogala prognozował niedawno, że tegoroczny wynik PGG netto może wynieść ok. 400 mln zł.

Grupa deklaruje chęć rozmowy ze stroną społeczną na temat zgłoszonych postulatów płacowych, jednak konkretnego terminu jak dotąd nie ustalono. Nie ma też informacji, by w rozmowach miał wziąć udział minister energii lub jego zastępca.

Związkowcy z PGG argumentują, że w ostatnich, kryzysowych, latach załoga zgodziła się na zaciskanie pasa. Obecnie poprawiła się koniunktura na rynku, i mimo że wydobycie w kopalniach PGG jeszcze nie osiągnęło poziomu zakładanego w planie techniczno-ekonomicznym, po pierwszym kwartale Grupa zanotowała zysk i liczy na dodatni wynik w całym 2017 r. Dlatego strona społeczna chce, by - jeśli ten trend utrzyma się - z osiąganych przez firmę zysków skorzystała również załoga.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.