PGG-KHW: trudne negocjacje czy gra na czas?

fot: Maciej Dorosiński

Do służb kopalnianych wpłynęło tylko jedno zgłoszenie o uszkodzeniach na powierzchni spowodowanych poniedziałkowym wstrząsem

fot: Maciej Dorosiński

Porozumienie w sprawie połączenia Katowickiego Holdingu Węglowego i Polskiej Grupy Górniczej jest równie ważne, co pilne. Bez fuzji zabraknie w kasie Holdingu pieniędzy na wypłaty za marzec. By spółki mogły z początkiem kwietnia funkcjonować jako jedna firma, do końca lutego porozumienie musi zostać podpisane. Wynika to z art. 261 ustawy o związkach zawodowych.

Solidarność z Katowickiego Holdingu Węglowego zwróciła się do przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach o zwołanie w trybie pilnym nadzwyczajnego posiedzenia WRDS. I choć przewodniczący Rady odpowiedział, że w tym tygodniu do takiego spotkania nie dojdzie, eksperci oceniają, że niektórzy związkowcy grają na czas.

- Przyznam, że ja jestem zasmucony rozmowami związkowców z resortem energii. Związki nie stanęły na wysokości zadania, nie wzniosły się ponad swoje partykularne interesy. One powinny najpierw dbać o dobro firmy, a na drugim miejscu o swoje własne pieniądze. W sytuacji, w której znalazła się KHW, z 2,5 miliardowym zadłużeniem, każde stawiane przez związki ultimatum niszczy tę firmę. Pamiętajmy, że wiele spółek padło dlatego, że związki okazały się nieugięte. Ja nie mam pretensji do górników, bo oni zachowują się w porządku, ale nie zawsze w porządku są szefowie ich zawiązków. Chcą pokazać swoją siłę i torpedują wszelkie próby kompromisu. ZZ przyjęły założenie, że firma państwowa nie może upaść. I grają tym. Ale zapominają, że mamy warunki rynkowe, a nie warunki jak w PRL-u – mówi prof. Andrzej Barczak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach

Wśród związków zawodowych działających w Katowickim Holdingu Węglowym słychać różne głosy, niektóre bardzo ostre.

Holding stoi na skraju bankructwa, zaraz upadnie i nie będzie miał kto górnikom wypłacić pensji, a związkowi biznesmeni dalej kręcą lody. Umowy KHW ze spółką tego związku opiewają na 150 mln zł, podczas gdy kwota potrzebna na czternastki to 80 mln zł! - Oni blokują fuzję KHW z PGG, bo po prostu się boją, że w nowej strukturze nie będą mogli dalej robić swoich geszeftów, zarabiać wielkich pieniędzy i drenować firmy - we wczorajszym oświadczeniu ostro zaatakował Szczepan Kasiński z WZZ Sierpień 80’

Strona społeczna otrzymała dokładne porównanie zarobków pracowników KHW i PGG, z którego jasno wynika, że pensje brutto górników holdingu po włączeniu spółki do PGG wzrosną (tabela poniżej).

Co do tego, że połączenie górniczych spółek jest najlepszym rozwiązaniem eksperci nie mają wątpliwości. Fuzja zapewni Holdingowi pieniądze rozwój i modernizację kopalń i zakładów przeróbczych. Bez nich spółka nie jest wstanie znacznie poprawić wyników. Po fuzji spółek Polska Grupa Górnicza zostanie dokapitalizowana przez inwestorów kwotą ponad miliarda złotych, z czego 700 mln złotych, z przeznaczeniem na inwestycje w KHW. W planie inwestycyjnym są między innymi:

- drążenie wyrobisk górniczych

- modernizacja zakładu przeróbki kopalni Murcki-Staszic, by był w stanie obsłużyć zwiększoną ilość wydobycia, które do niego trafi,

- zakup niezbędnych obudów zmechanizowanych,

- zakup urządzeń transportowych,

- zakup i stopniowe wykonywanie urządzeń schładzających powietrze, dla poprawy warunków pracy,

- instalowanie kolejnych rurociągów technologicznych, w tym podsadzkowych, dzięki którym można odcinać stare wyrobiska, tworzące ryzyko pożarów endogenicznych, skutecznie likwidować te pożary

- zakup urządzeń transportowych, w tym taśmy przystosowane do jazdy załogi w KWK Mysłowice-Wesoła

Po przyłączeniu do PGG, tylko w tym roku kwota inwestycji w kopalniach KHW przekroczy 200 milionów złotych. Holding sam nie ma szans na realizację planu naprawczego. Warunek jest tylko jeden. Związki zawodowe muszą podpisać porozumienie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.