Brexit a polityka klimatyczna

fot: Krystian Krawczyk

Trwający niemal rok strajk był nie tyle potyczką o prawa pracownicze w Wielkiej Brytanii, co rozgrywką z rządem Margaret Thatcher.

fot: Krystian Krawczyk

Brexit spowoduje wzmocnienie stanowiska państw tzw. starej Unii w kwestiach polityki klimatyczno-energetycznej, a ograniczy wpływ Europy Centralnej, w tym Polski - tak decyzję o wyjściu Brytyjczyków z UE ocenia Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

- Brexit zmieni arytmetykę podejmowania decyzji w ramach Unii. W przypadku polityki klimatyczno-energetycznej spowoduje on dominację stanowiska państw tzw. starej Unii. Wielka Brytania forsując swoje wolnorynkowe podejście osłabiała unijną politykę na rzecz klimatu i wspierała ulgowe traktowanie państw Europy Centralnej i Wschodniej, przede wszystkim Polski. Jeśli polski rząd będzie chciał coś ugrać, musi rozważyć zmianę strategii - wskazuje dr Marcin Stoczkiewicz, prawnik w Fundacji ClientEarth.

Według organizacji Wielka Brytania pozostanie w systemie europejskiego handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych (EU ETS), który reguluje emisje z przemysłu, energetyki i lotnictwa. Uczestniczy w nim np. Norwegia, która jest poza Wspólnotą.

ClientEarth zwraca uwagę, że pod znakiem zapytania stoi udział Wielkiej Brytanii w systemie non-ETS, którego celem jest m.in. ograniczenie emisji CO2 w pozostałych sektorach takich jak rolnictwo, transport czy budownictwo.

- Do 2030 r. Unia chce ograniczyć emisje w tych sektorach o 30 proc. (względem 2005 r.). W środę 20 lipca spodziewana jest propozycja KE w sprawie podziału realizacji tego celu pomiędzy państwa członkowskie (tak zwana Effort Sharing Decision). W decyzji tej znajdzie się jeszcze cel dla Wielkiej Brytanii, ale trudno przewidzieć, jak będzie wyglądał finalny projekt - dodano.

Organizacja dodaje też, że do przewidzenia jest również stanowisko Brytyjczyków wobec realizacji celów unijnych w zakresie odnawialnych źródeł energii oraz efektywności energetycznej.

"Do 2030 r. Unia chce zwiększenia udziału zielonej energetyki do przynajmniej 27 proc. oraz zmniejszenia zużycia energii o 27 proc. W trakcie negocjacji nowego pakietu do 2030 roku Brytyjczycy domagali się rezygnacji z trzech celów i większej elastyczności w osiąganiu limitów emisji CO2. Dla równowagi proponowali znacznie wyższy, bo aż 50 proc. cel zmniejszenia emisji. Kontrybucje państw w realizacji nowych celów będą więc prawdopodobnie rozdzielone z pominięciem Wielkiej Brytanii" - oceniono.

Według ClientEarth, Brexit stawia też pytania o przyszłość porozumienia paryskiego z grudnia 2015 r. Fundacja zwraca uwagę, że UE negocjowała to porozumienie jako blok 28 państw, z deklarowanym 40 proc. obniżeniem emisji CO2. Dodano, że renegocjacja porozumienia nie będzie konieczna, bo cel unijny nie jest uzależniony od polityki poszczególnych państw, ani od liczby członków.

- Najpewniej Wielka Brytania będzie jednak chciała zadeklarować odrębny cel redukcyjny i będzie dążyć do jak najszybszej ratyfikacji porozumienia. Tym samym może przyspieszyć jego wejście w życie - oceniła organizacja.

W połowie marca Rada Ministrów podjęła uchwałę ws. niepodnoszenia uzgodnionego przez Wspólnotę 40 proc. pułapu redukcji CO2. W dokumencie tym podkreślono, że zgodnie z Protokołem z Kioto Polska ograniczyła emisję na poziomie 30 proc. przy wymaganych 6 proc.

Rząd wskazuje ponadto, że zgodnie z porozumieniem paryskim (szczytem klimatycznym ONZ) powinno ograniczać się globalny wzrost temperatury za pomocą "szerokiego spektrum przedsięwzięć, odnoszących się zarówno do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, jak i działań zwiększających ich pochłanianie". Jak argumentował, w porozumieniu nie narzucono konkretnych rozwiązań, które państwa-strony porozumienia powinny podejmować jako swoje suwerenne decyzje.

Jak mówił wtedy pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek, ustalenia z Paryża nie powinny być przyczynkiem do ewentualnego zwiększania ambicji polityki klimatycznej na poziomie UE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.