Przedsiębiorczość: polskie firmy coraz większe

fot: ARC/Andrzej Bęben

Dziura budżetowa wymusza potrzebę oszczędzania

fot: ARC/Andrzej Bęben

Rosną kapitały własne polskich przedsiębiorstw. A wraz z nimi majątki kreatywnych Polaków, którzy je założyli - informuje Rzeczpospolita.

Jak wynika z danych zebranych dla "Rz" przez wywiadownię gospodarczą Bisnode Polska, w 2013 r. na rynku działało 37,1 tys. spółek z kapitałem własnym o wartości co najmniej 1 mln zł.

Co więcej, liczba takich firm co roku rośnie przynajmniej o kilkanaście procent.

Szacujemy, że jeśli utrzyma się trend liczba firm na polskim rynku wartych minimum 1 mln zł mogła wzrosnąć w 2014 r. nawet do 55 tys. - mówi Tomasz Starzyk z Bisnode Polska.

Według danych wywiadowni mniej więcej połowa przedsiębiorstw w tej grupie należy do osób fizycznych, które dzięki temu weszły do grona milionerów.

Budowanie własnej firmy to duże ryzyko, ale obok kariery w zarządzie wielkiej spółki to jedyna realna szansa, by zarobić naprawdę duże pieniądze - wskazuje Paweł Ławecki z Boston Consulting Group.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.