Ruda Śl.: 4. rocznica tragedii w kopalni Śląsk

fot: Witold Gałązka/ARC

Pięcioletni Szymon Nowakowski nie może znać swojego taty, który osierocił jeszcze dwoje jego rodzeństwa. Mama przyprowadziła chłopca w środę do kopalni i poprosiła, by zapamiętał imię Jacek wyryte na tablicy z listą 20 ofiar katastrofy.

fot: Witold Gałązka/ARC

+30 Zobacz galerię

Galeria
(33 zdjęć)

Mszą św. w kochłowickiej parafii pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej oraz złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy na symbolicznym grobie 20 górników - ofiar katastrofy, do której doszło 18 września 2009 r. w ruchu Śląk kopalni Wujek, uczczono w środę w Rudzie Śląskiej 4. rocznicę jednej z największych współczesnych tragedii górniczych.

W kościele przy ul. Ks. Tunkla w Kochłowicach o godz. 16 na modlitwie zgromadzili się najbliżsi zmarłych górników, rodziny, przyjaciele i koledzy z kopalni, przedstawiciele samorządu z prezydent miasta Grażyną Dziedzic, władze Katowickiego Holdingu Węglowego z wiceprezesem Tadeuszem Skotnickim, delegacje spółek grupy oraz kierownictwo i kadra Wujka i innych kopalń KHW. Wartę honorową podczas mszy św., którą sprawowali w koncelebrze prałat ks. dziekan Jerzy Lisczyk, proboszcz kochłowickiej parafii oraz ks. Rafał Korbel, zaciągnęli w rynsztunku ratownicy górniczy z ruchu Śląsk w kopalni Wujek. Świątynię wypełniły też poczty sztandarowe kopalń KHW i związków zawodowych oraz kochłowiczanie, którzy po eucharystii wspominali feralny piątek sprzed 4 lat.

- Wtedy tłumy na placu pod kościołem były tak wielkie, że nie mieściliśmy się pod świątynią. Na pogrzeby do Kochłowic przyjeżdżali oficjele z pierwszych stron gazet. A dzisiaj, proszę zobaczyć, jest już dużo skromniej. Nikt nie przyjeżdża z Warszawy. Nawet z bliższa nie dojechali. Ale to nic. Bo modlimy się wśród swoich, jak w dużej rodzinie - komentowali ludzie.

Z ulicy ks. Tunkla podstawionymi przez KHW autobusami bliscy ofiar i zgromadzeni przejechali do kopalni Śląsk, gdzie przy wejściu do cechowni dwa lata temu zbudowano pomnik, na którym wyryto 20 nazwisk ofiar katastrofy. Po bokach kamiennych płyt, które tworzą w prześwicie pustkę w kształcie sylwetki mężczyzny w kasku, z opuszczonym kilofem, palą się czerwone lampki - dziesięć zniczy w szeregu po lewej i prawej stronie symbolicznego grobu.

Kapłan odmówił modlitwę przebłagalną o odpuszczenie grzechów w intencji zmarłych, po czym wszyscy zebrani zmówili na głos Modlitwę Pańską, Zdrowaś Mario i Wieczne Odpoczywanie. Zanim rozbrzmiał werbel, prowadzący uroczystość Andrzej Rączkowski z kierownictwa KHW poprosił, aby pierwszeństwo pod pomnikiem tradycyjnie oddać najbliższym ofiar katastrofy. Kobiety, krewni, małe dzieci i nastolatkowie w ciszy zbliżyli się, zapalając znicze, przyklękając na bruku przy płycie pomnika. Trzymany przez mamę za rękę, podszedł m.in. 5-letni Szymon Nowakowski, któremu matka wskazała na tablicy - liście ofiar imię Jacek u dołu. - Zobacz i zapamiętaj. To Twój tatuś - mówiła do chłopca, który nie może pamiętać dnia tragedii. Z dwójką starszego rodzeństwa Szymon został sierotą mając tylko roczek.

Złożono wieńce, górnicze delegacje głęboko skłaniały głowy w hołdzie górnikom, którzy stracili życie po wybuchu metanu 1050 m pod ziemią. W chodniku blisko miejsca, gdzie doszło do katastrofy jest dziś drewniana tama i pracuje taśmociąg z odstawą urobku. Trwa fedrunek, ale żaden z górników w kopalni Śląsk, który na szychcie trafi w to miejsce, nie przechodzi obojętnie. Robią znak krzyża albo zmawiają krótką modlitwę. Za każdym razem idąc tamtędy pod ziemią, wspominają zmarłych kolegów i przyjaciół.

Na powierzchni, w drodze do cechowni, pamięć też nie opuszcza dwudziestu ofiar Śląska. Już po zakończeniu uroczystości, gdy odjechali uczestnicy i poczty sztandarowe, zwykli górnicy - spieszący do kopalni na swoją zmianę - przystawali pod pomnikiem okrytym kwiatami. Niektórzy mężczyźni samotnie przyklękali, wyjmując z toreb i kieszeni niewielkie, prywatne lampki nagrobne. W ciszy, chyląc głowy i poruszając niemo wargami, zapalali dla kolegów światełko i odchodzili na szychtę.

W galerii: uroczystości 4. rocznicy katastrofy w kopalni Wujek, ruch Śląsk w Rudzie Śl. 18 września 2013 r. godz. 16 i 17.30 (zdjęcia Witold Gałązka - Trybuna Górnicza).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W przyszłym tygodniu ceny diesla mogą przekroczyć 9 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach pozostaną bardzo wysokie, a w przypadku oleju napędowego możliwe jest przekroczenie psychologicznej granicy 9 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl.

Ministrowie Motyka i Klimczak apelują do prezydenta o niezwłoczne podpisanie ustawy paliwowej

Ministrowie energii Miłosz Motyka oraz infrastruktury Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych, ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw. W czwartek Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.