Emerytury górnicze są solą w oku rządzących

1349866396 czyczerski jozef skgrm pl

fot: skgrm.pl

- Najbardziej zaskakująca w tym wszystkim jest próba dzielenia ludzi na tych, którzy pracują przy wydobyciu i na tych, którzy niby nie mają z nim nic wspólnego - zauważa Józef Czyczerski,przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność

fot: skgrm.pl

We wtorkowym (9 października) wydaniu Dziennika Gazety Prawnej pojawił się artykuł pt. "Trzy sposoby na górników", w którym przedstawione zostały trzy scenariusze zmian w emeryturach górniczych. Portal górniczy nettg.pl o komentarz w tej sprawie poprosił liderów związków zawodowych. Poniżej przedstawiamy opinię Józefa Czyczerskiego, przewodniczącego Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność.

Uważam, że wszelkie prace związane z emeryturami górniczymi są robione ewidentnie na siłę. Temat ten jest solą w oku rządzących i nie wierzę w deklaracje, że nic w kierunku zmian górniczego systemu emerytalnego nie jest robione.

Najbardziej zaskakująca w tym wszystkim jest próba dzielenia ludzi na tych, którzy pracują przy wydobyciu i na tych, którzy niby nie mają z nim nic wspólnego. W górnictwie miedziowym, w którym eksploatacja jest prowadzona na głębokościach od 1000 do 1200 metrów, ciężko jest definitywnie określić, kto pracuje przy wydobyciu, a kto nie, bo jest to złożony cykl produkcyjny. Na dodatek, warunki pracy powodują, że dniówki w górnictwie miedzi są skracane do 6 godzin. Środowisko pracy tak bardzo wpływa na organizm człowieka, że górnicy po 25 latach są wyniszczeni. Jeżeliby mieli pracować dłużej, to pojawia się kwestia badań lekarskich, których z racji wyeksploatowania organizmu, wielu górników mogłoby nie zaliczyć. Co wtedy z takimi ludźmi należy zrobić? Zostają bez środków do życia, a na pytanie co dalej, odpowie im się, że trzeba się przekwalifikować.

Zmiany w systemie emerytalnym mają doprowadzić do sytuacji, w której człowiek przechodząc na emeryturę, niewiele z niej skorzysta. Mogę podać kilka takich przykładów z ostatniego roku, kiedy żegnałem na cmentarzu moich kolegów górników. Wszyscy oni byli na emeryturze zaledwie kilka lat, ale wyniszczenie organizmu dało o sobie znać. Dlatego pytam się, czy górnik może pracować więcej niż 25 lat? Te przykłady najlepiej pokazują, że nie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW przyjęła program naprawczy na lata 2026 - 2035. Co to oznacza dla załogi?

Program naprawczy ma zapewnić Grupie JSW długoterminową poprawę rentowności, bezpieczeństwo płynności finansowej oraz dostosowanie skali działalności do warunków rynkowych i operacyjnych. Zakłada zarówno działania stabilizujące sytuację finansową w krótkim terminie, jak i rozwiązania, które mają trwale poprawić efektywność działalności Grupy JSW.

Powstaje ustawa w sprawie wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych, także górniczych

Program wsparcia dla przemysłu energochłonnego o budżecie 4,8 mld zł, który ma pomóc firmom w obniżeniu kosztów energii elektrycznej, zakłada projekt ustawy, którą we wtorek zajmie się rząd. Chodzi o projekt ustawy o wsparciu przedsiębiorców sektorów energochłonnych z tytułu ponoszenia kosztów energii elektrycznej, przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwo Finansów.

Rząd zajmie się projektem podnoszącym próg podatkowy do 130 tys. zł

Podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł - zakłada projekt ustawy, którym we wtorek ma zająć się rząd.

To się dzieje! Zredukowali zatrudnienie o około jedną czwartą. Zwolniono głównie górników

O 504 osoby zmniejszyło się zatrudnienie w Grupie ZE PAK w pierwszych sześciu miesiącach tego roku - poinformowała spółka w prezentacji dot. wyników za pierwsze półrocze. Redukcja zatrudnienia to efekt transformacji spółki; od maja ZE PAK zaprzestał ciągłej produkcji energii elektrycznej. Największa redukcja zatrudnienia - 457 osób - objęła wchodzące w skład grupy spółki zajmujące się wydobyciem i transportem węgla brunatnego: PAK KWB Konin i PAK Górnictwo.