Zygmunt Łukaszczyk o debiucie JSW i swoich planach na przyszłość
fot: Jarosław Galusek
Zgodnie z decyzją wojewody Zygmunta Łukaszczyka odpowiednie służby będą sprawdzać w jakich warunkach mieszkają poszkodowane przez powódź rodziny
fot: Jarosław Galusek
Jeśli w Jastrzębskiej Spółce Węglowej znalazłoby się dla mnie miejsce, to nie powiem: nie – mówi wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk w wywiadzie na łamach Rzeczpospolitej, pytany o możliwość powrotu w szeregi zarządu spółki.
- Pociąga mnie gospodarka, biznes i zarządzanie. Każdy ma swoją misję, która kiedyś się kończy i tak będzie z funkcją wojewody po zakończeniu kadencji – tłumaczy wojewoda.
Łukaszczyk w rozmowie z „Rz” odnosi się także do kwestii upublicznienia spółki. Pytany o to czy giełdowy debiut 30 czerwca jest realny odpowiedział: „Gdy byłem w zarządzie JSW, przygotowywałem ją do wejścia na giełdę w 2005 roku. Była w świetnej sytuacji, ale jednak do oferty nie doszło. I to był błąd”.
Wojewoda wierzy jednak w debiut spółki, gdyż jak sam mówi: „oznacza on nowe otwarcie dla całego górnictwa, pozwana na transparentne działanie i sięganie po kapitał z giełdy”.